$ 44.71 € 51.13 zł 11.78
+17° Kijów +27° Warszawa +33° Waszyngton

Rosyjska rakieta wystraszyła Turcję przed szczytem NATO

UA.NEWS 16 lipca 2026 20:20
Rosyjska rakieta wystraszyła Turcję przed szczytem NATO

Na krótko przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze, w Turcji ogłoszono alarm powietrzny z powodu niezidentyfikowanej rakiety. Początkowo uznano ją za potencjalne zagrożenie balistyczne, lecz później okazało się, że była to rosyjska rakieta przeciwlotnicza, która zboczyła z kursu.

Incydent ten wywołał poważne zaniepokojenie wśród państw Sojuszu, jako że wydarzył się w przededniu ważnego międzynarodowego spotkania.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek rano — około godziny siódmej czasu lokalnego. W całej Turcji ogłoszono alarm powietrzny. Jednocześnie w stan podwyższonej gotowości bojowej postawiono baterię Patriot Bundeswehry, która stacjonuje w prowincji Malatya.

Przyczyną alarmu była rakieta, którą systemy radarowe NATO wykryły w pobliżu tureckiej przestrzeni powietrznej. Początkowo wojskowi przypuszczali, że mowa o rakiecie balistycznej. Poruszała się ona od strony Gruzji w kierunku Turcji z dużą prędkością. Rakieta nie zmierzała jednak w stronę Ankary, gdzie mieli spotkać się liderzy państw NATO. Po pewnym czasie spadła do Morza Czarnego.

Później wyjaśniło się, że zagrożenie było związane z odpaleniem rosyjskiej rakiety przeciwlotniczej z terytorium okupowanej przez Rosję Abchazji. Według danych dziennika Spiegel, rakieta zboczyła z kursu i to właśnie wywołało alarm w Turcji. Choć nie było bezpośredniego niebezpieczeństwa dla Ankary, sytuacja wywołała poważne zaniepokojenie w NATO ze względu na możliwe konsekwencje podobnych incydentów.

Przypadek ten stał się kolejnym epizodem, który zwrócił uwagę Sojuszu na bezpieczeństwo jego wschodnich i południowych granic. W ostatnim czasie NATO odnotowuje szereg przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej oraz niebezpiecznych incydentów wojskowych, które mogą zwiększać ryzyko bezpośredniego starcia między Rosją a państwami Sojuszu.

Mimo że tym razem rakieta nie wyrządziła szkód, sytuacja pokazała, jak szybko lokalny incydent wojskowy może przerodzić się w międzynarodowy kryzys. Doniesienia te przekazał Spiegel.

Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan oświadczył, że Ankara nie chce rozprzestrzeniania się wojny na Morze Czarne. Według jego słów bezpieczeństwo w tym regionie jest niezwykle ważne, a ataki na cywilne statki, porty i tankowce są niedopuszczalne.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację