Rumunia podejrzewa rosyjską operację sabotażową z powodu skażenia ropy z Azerbejdżanu
Władze rumuńskie rozważają wersję celowego skażenia dużej partii ropy z Azerbejdżanu, dostarczanej do rafinerii OMV Petrom, w ramach wojny hybrydowej prowadzonej przez rosję.
Jak podaje rumuński portal G4Media, powołując się na źródła wewnętrzne, partia ropy została skażona organicznymi chlorkami w stężeniu, które może poważnie uszkodzić sprzęt rafinerii.
Według danych publikacji, skażenie mogło zostać dokonane poprzez prostą operację sabotażową na ropociągu Baku–Tbilisi–Ceyhan o długości ponad 1700 km.
OMV Petrom zgłosiła problem Ministerstwu Energii Rumunii, co doprowadziło do ogłoszenia stanu wyjątkowego w sektorze energetycznym w celu szybkiego reagowania.
Wcześniej pisaliśmy, że w Niemczech odnotowano przelot dronów nad strefą przemysłową w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn. Mogą być one uruchamiane przez rosyjskich agentów.
Przypomnijmy również, że szef Komisji Obrony w Bundestagu Markus Faber zasugerował, iż rosja może mieć związek z aktami sabotażu na bazach wojskowych w pobliżu Kolonii i Heilenkirchen.