Syn Trumpa zwrócił biznesmenowi bliskiemu Putinowi pieniądze za opłacenie wesela
Prezydent USA Donald Trump oświadczył dziennikarzom, że jego rodzina pokryła koszty wesela jego syna.
Według Trumpa samo opłacenie przyjęcia dla przyjaciela nie było niczym niezgodnym z prawem, a on sam wielokrotnie tak postępował. Prezydent twierdzi jednak, że gdy dowiedział się o tej sprawie, zapytał o to syna, a ten odpowiedział: „Zwrócę mu pieniądze, tato”.
Pieniądze musiał zwrócić zbliżony do Kremla biznesmen, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego (IBA) Umar Kremlew (Lutfullojew).
„Nie chciał, żeby tak się stało, więc, z tego co słyszałem, wszystko zwrócił” – dodał Trump.
Szef Białego Domu zasugerował również, że jego syn nie wiedział o powiązaniach Kremlewa z rosyjskimi władzami, ponieważ „nie sprawdził jego biografii”. Źródło bliskie Trumpowi juniorowi potwierdziło gazecie „The Washington Post” fakt zwrotu środków.
Wcześniej żona Trumpa juniora, Bettina Anderson, oświadczyła, że „drogi przyjaciel Umar” podarował nowożeńcom „niezwykle hojny prezent ślubny”, organizując dwa „niesamowite wieczory uroczystości” po samym ślubie. Serwis ProPublica ustalił, że Kremłow pokrył koszty wynajmu prywatnej wyspy na Bahamach, fajerwerków oraz ogromne wydatki rzędu setek tysięcy dolarów, a jego zespół brał udział w przygotowaniach do uroczystości.
Przypomnijmy, że Izba Reprezentantów USA rozpoczęła weryfikację dokumentów dotyczących finansowania ślubu Donalda Trumpa juniora. Chodzi o ewentualny udział w finansowaniu rosyjskiego oligarchy Umara Kremlewa.
Rosyjski oligarcha pokrył koszty ślubu Trumpa juniora w wysokości setek tysięcy dolarów — ProPublica
Czytaj nas na Telegram i Sends