$ 44.81 € 51.9 zł 12.02
+21° Kijów +14° Warszawa +25° Waszyngton

Senność, siniaki i obrzęki: lekarz stwierdził pogorszenie stanu zdrowia Trumpa

UA.NEWS 13 sierpnia 2026 19:29
Senność, siniaki i obrzęki: lekarz stwierdził pogorszenie stanu zdrowia Trumpa

Kardiolog Jonathan Reiner, który wcześniej współpracował z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem, oświadczył, że w ostatnim czasie Donald Trump nie zawsze wygląda dobrze. Zwrócił uwagę na senność prezydenta podczas wydarzeń publicznych, siniaki na rękach oraz obrzęki nóg, i wezwał władze do bardziej otwartego mówienia o stanie zdrowia głowy państwa. Jednocześnie Biały Dom odrzuca przypuszczenia o poważnych problemach i nalega, że Trump znajduje się w doskonałej formie fizycznej i poznawczej.

Dyskusja na temat zdrowia Trumpa ponowne zaostrzyła się po tym, jak kardiolog Jonathan Reiner opublikował felieton w „The New York Times”. Oświadczył, że w ciągu ostatniego roku prezydent USA od czasu do czasu wyglądał niezdrowo, a niektóre zmiany można zauważyć nawet podczas jego wystąpień publicznych. Reiner zwrócił uwagę na kilka kwestii. Wśród nich — siniaki na rękach Trumpa, obrzęki nóg oraz epizody, w których prezydent, według słów lekarza, miał trudności z zachowaniem czujności i energii podczas spotkań. „W ciągu minionego roku prezydent czasami wyglądał niedobrze. Łatwo zauważyć różnorodne dolegliwości fizyczne” — napisał Reiner.

Jednocześnie sam fakt pojawienia się takich objawów nie oznacza jeszcze, że u danej osoby występuje konkretna, ciężka choroba. Lekarz nie postawił Trumpowi diagnozy na odległość. Jego główny zarzut dotyczy tego, że Amerykanie, jego zdaniem, nie otrzymują wystarczająco szczegółowych informacji o zdrowiu prezydenta.

Reiner uważa, że społeczeństwo powinno wiedzieć, czy prezydent jest zdolny do wykonywania swoich obowiązków bez ograniczeń. Jest to szczególnie ważne w przypadku głowy państwa, która podejmuje decyzje w sferze bezpieczeństwa narodowego i posiada dostęp do najważniejszych informacji państwowych.

Dlaczego lekarza niepokoi senność Trumpa

Osobno Reiner zwrócił uwagę na to, że Trump wielokrotnie wyglądał na sennego podczas spotkań. Nagrania wideo i fotografie z różnych wydarzeń już niejednokrotnie stawały się powodem do dyskusji o tym, czy prezydent nie zasypia po prostu podczas pracy. Lekarz nazwał to nadmierną sennością dzienną. Według jego słów zjawisko to może mieć wiele przyczyn — od stosunkowo prostych po takie, które wymagają badania medycznego.

Przy tym ważne jest, aby nie wyciągać wniosków o konkretnej chorobie wyłącznie na podstawie zdjęć lub krótkich filmów. Człowiek może zamknąć oczy z powodu zmęczenia, jaskrawego światła, w momencie mrugania lub z innych przyczyn. Właśnie dlatego Reiner mówi nie o ustalonej diagnozie, ale o konieczności zweryfikowania sytuacji. Podobne epizody przyciągały już uwagę amerykańskich mediów. W maju analityk medyczny CNN również mówił o tym, że Trumpowi, jego zdaniem, bywa trudno zachować czujność i energię w ciągu dnia.

Sam Trump wcześniej zaprzeczał, że zasypia na spotkaniach roboczych. Tłumaczył momenty ze zamkniętymi oczami tym, że po prostu odpoczywa lub mruga. Prezydent mówił również, że w ciągu życia mało śpi w nocy i wcześnie rozpoczyna swój dzień pracy.

Co wiadomo o siniakach i obrzękach

Kolejną przyczyną uwagi poświęcanej zdrowiu Trumpa są zmiany, które można zauważyć na jego rękach i nogach. Przez długi czas fotografowie rejestrowali siniaki na rękach prezydenta, a także obrzęki w okolicach kostek. Biały Dom przedstawiał już wcześniej medyczne wyjaśnienie tej kwestii. W 2025 roku lekarz Trumpa poinformował, że u prezydenta zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną. Jest to powszechny stan, w którym żyłom nóg trudniej jest odprowadzać krew do serca, przez co może się ona gromadzić w dolnej części nóg i wywoływać obrzęki.

Siniaki na rękach Biały Dom tłumaczył połączeniem dwóch czynników — regularnym przyjmowaniem aspiryny oraz częstymi uściskami dłoni. Aspiryna wpływa na krzepliwość krwi, dlatego siniaki mogą powstawać łatwiej. Oznacza to, że pojedyncze oznaki fizyczne, które przyciągają uwagę opinii publicznej, mają już oficjalne wyjaśnienia. Jednak Reiner uważa, że to nie wystarczy, jeśli jednocześnie pojawiają się inne pytania dotyczące samopoczucia prezydenta.

Właśnie dlatego proponuje on, aby nie ograniczać się do pojedynczych oświadczeń Białego Domu, lecz stworzyć stały, niezależny mechanizm oceny fizycznej i poznawczej sprawności prezydenta.

Reiner oczekuje więcej informacji o badaniach lekarskich

Lekarz zwrócił również uwagę na liczbę badań medycznych, które Trump przechodził w ostatnim czasie. Wśród nich były także testy poznawcze. Prezydent wielokrotnie opowiadał o pomyślnym przejściu Montrealskiej Skali Oceny Funkcji Poznawczych (MoCA). Jest to krótki test stosowany przez lekarzy do wstępnej oceny różnych funkcji poznawczych.

Test może zawierać proste zadania dotyczące pamięci, uwagi, orientacji i innych funkcji. Na przykład badana osoba może zostać poproszona o narysowanie zegara lub nazwanie przedstawionego zwierzęcia. Reiner podkreśla, że taki test sam w sobie nie daje pełnego obrazu stanu mózgu człowieka. Jest to narzędzie przesiewowe, a nie uniwersalna weryfikacja zdolności do kierowania państwem. „W demokracji przedstawicielskiej naród powinien mieć pewność co do zdrowia swojego lidera oraz jego zdolności do rądzenia krajem” — oświadczył kardiolog.

Postawił również pytanie, dlaczego prezydent przechodzi badania poznawcze powtórnie i co dokładnie było przyczyną takich weryfikacji. Jednocześnie bez pełnych dokumentów medycznych wyciąganie wniosków o stanie zdrowia poznawczego Trumpa jest niemożliwe.

Co odpowiada Biały Dom

W Białym Domu nie zgadzają się z ocenami Reinera. Przedstawiciele administracji oświadczają, że Trump pozostaje zdrowy i zdolny do wykonywania obowiązków prezydenckich. W oświadczeniu Białego Domu Trump został opisany jako prezydent w „doskonałym stanie zdrowia”. Podkreślono tam również jego dobrą formę sercową, płucną, neurologiczną oraz ogólną sprawność fizyczną.

Przedstawiciel administracji zarzucił także krytykom motywację polityczną. W odpowiedzi na słowa Reinera oświadczył, że jest on „lekarzem-hakerem Partii Demokratycznej”, a wszelkie próby stawiania diagnoz prezydentowi bez osobistego badania nazwał spekulacją polityczną. „Prezydent Trump to najostrzejszy, najbardziej dostępny i najbardziej energiczny prezydent w historii Ameryki” — oświadczył rzecznik Białego Domu.

W ten sposób obecnie istnieją dwa przeciwstawne stanowiska. Ekspert medyczny wzywa do większej przejrzystości i chce uzyskać odpowiedzi dotyczące zauważalnych objawów fizycznych oraz testów poznawczych. Administracja Trumpa nalega, że nie ma powodów do poważnych obaw.

Dlaczego kwestia zdrowia prezydenta jest tak ważna

Dla prezydenta USA kwestia zdrowia ma szczególne znaczenie. Głowa państwa posiada ogromne uprawnienia, odpowiada za decyzje w sferze obronności i polityki zagranicznej oraz musi być gotowa do pracy w warunkach silnego stresu. Trump jest również najstarszym prezydentem w historii USA. Z tego powodu uwaga poświęcana jego stanowi fizycznemu siłą rzeczy pozostaje wysoka. Przy tym sam Trump przez wiele lat kreował się na energicznego polityka, zdolnego do prowadzenia długich spotkań, występów przed dużą publiką oraz prowadzenia aktywnej kampanii wyborczej.

Teraz każdy przypadek, gdy prezydent wygląda na zmęczonego lub wykazuje zauważalne oznaki fizyczne, staje się przedmiotem nowych dyskusji. Część z tych dyskusji może być przesadzona, ponieważ na podstawie wideo czy fotografii nie da się postawić diagnozy medycznej. Właśnie na tym tle Reiner proponuje utworzenie specjalnej komisji, która mogłaby oceniać stan prezydenta nie tylko teraz, ale i podczas kolejnych administracji. Zdaniem kardiologa taki system pomógłby uniknąć sporów politycznych za każdym razem, gdy pojawiają się pytania dotyczące zdrowia głowy państwa.

Na razie oficjalne stanowisko Białego Domu pozostaje niezmienne: Trump, według słów jego przedstawicieli, ma wystarczająco dużo sił i zdrowia do wykonywania swoich obowiązków. A twierdzenia o poważnym pogorszeniu jego stanu nie są potwierdzone oficjalnym orzeczeniem lekarskim. Pisze o tym Express.

Irańscy wojskowi nazwali kłamstwem oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa o rzekomej pełnej kontroli Stanów Zjednoczonych nad Cieśniną Ormuz. Rzecznik centralnego dowództwa wojskowego Iranu Ebrahim Zolfaghari oświadczył, że strategiczna arteria wodna znajduje się pod pełnym zarządem Republiki Islamskiej Iranu, informuje Euronews.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację