Departament Skarbu USA podjął decyzję o zniesieniu sankcji wobec pełniącej obowiązki prezydenta Wenezueli Delsi Rodríguez, która należy do najbliższego otoczenia Nicolása Maduro.
W Waszyngtonie postrzega się ten krok jako pierwszy sygnał możliwej zmiany polityki wobec Wenezueli po wieloletniej izolacji.
Informację tę podaje się z powołaniem się na Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC), które jest jednostką podlegającą Ministerstwu Finansów USA.
Zgodnie z decyzją nazwisko Delsi Rodriguez zostało usunięte z listy specjalnie wyznaczonych obywateli i osób objętych blokadą (SDN), która przewiduje ograniczenia operacji finansowych i dostępu do aktywów w jurysdykcji USA.
Jak zauważa „The New York Times”, jest to pierwszy przypadek, w którym administracja Donalda Trumpa zniosła sankcje wobec przedstawicieli rządu Wenezueli i bliskiego otoczenia Maduro, wprowadzone po wyborach w 2018 roku.
Wybory te zostały uznane przez społeczność międzynarodową za nielegalne z powodu zarzutów o fałszerstwa. Po ogłoszeniu zwycięstwa Maduro Delsi Rodríguez objęła stanowisko wiceprezydentki kraju.
Wcześniej władze amerykańskie nałożyły sankcje na Rodriguez i jej brata Jorge'a, a także innych wysokich rangą urzędników wenezuelskich, oskarżając ich o podważanie instytucji demokratycznych.
Jednocześnie, według zachodnich mediów, Rodriguez odgrywa ostatnio kluczową rolę w stopniowej liberalizacji gospodarki Wenezueli i otwarciu kraju na inwestycje zagraniczne, w szczególności ze Stanów Zjednoczonych. Mimo to system polityczny kraju pozostaje niezmieniony, a rząd Maduro zachowuje kontrolę nad władzą.
Wenezuela na zawsze odrzuca bycie kolonią jakiegokolwiek imperium.
Wenezuela zrobiła krok w kierunku uwolnienia więźniów politycznych.
Stany Zjednoczone i Wenezuela prowadzą negocjacje w sprawie wznowienia eksportu ropy naftowej.