Trump nazwał kandydatów Demokratów „dżihadystami” przed wyborami w USA
Prezydent USA Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym nazwał kandydatów Partii Demokratycznej w wyborach uzupełniających „dżihadystami”. Stało się to po zwycięstwie Abdula El-Sayeda – muzułmanina i syna egipskich imigrantów – w demokratycznych prawyborach w stanie Michigan.
Trump nie wymienił konkretnego kandydata podczas rozmowy z dziennikarzami, jednak później skupił się na El-Sayędzie. W serwisie społecznościowym Truth Social prezydent opublikował zdjęcie kandydata Demokratów na tle zgromadzenia, na którym widoczne były dwie kobiety w chustach. W podpisie pod zdjęciem stwierdzono, że rzekomo dążą one do przejęcia domu i majątku adresata wpisu.
W zeszłym tygodniu Trump nazwał również zwycięzcę prawyborów „hejterem Żydów i Izraela” oraz stwierdził, że sprowadzi on brud, przestępczość, śmierć, zniszczenie i hańbę. Ponadto prezydent wygłosił obraźliwe uwagi na temat osób pochodzenia somalijskiego w USA.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Jak donosi Al Jazeera English, zastępca dyrektora krajowego Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich Edward Ahmed Mitchell stwierdził, że antyislamska retoryka Trumpa naraża muzułmańskich urzędników na niebezpieczeństwo. Według niego taka retoryka przyczynia się do wzrostu liczby skarg dotyczących antyislamskich uprzedzeń, które odnotowuje organizacja.
Do ataków dołączyli również inni republikanie. Przedstawicielka Karoliny Południowej Nancy Mace napisała w mediach społecznościowych, że każdy muzułmanin piastujący stanowisko publiczne w USA jest „koniem trojańskim” i zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Senator z Alabamy, Tommy Tuberville, nazwał El-Sayeda terrorystą i radykalnym islamistą.
El-Sayed w programie CNN odniósł się do wpisu Trumpa, w którym ten porównał zdjęcie prezydenta i pierwszej damy Melanii Trump ze zdjęciem kandydata i jego żony, psychiatry Sary Jukaku. Kandydat powiedział, że on i jego żona się kochają, i zażartował na temat relacji prezydenckiej pary. Do wyborów uzupełniających w USA pozostało mniej niż 90 dni: w głosowaniu zostanie wyłoniony skład wszystkich 435 miejsc w Izbie Reprezentantów oraz 34 miejsc w Senacie.
Czytaj nas na Telegram i Sends