Trump spotkał się z chasydzkimi przywódcami w Białym Domu
Prezydent USA Donald Trump spotkał się 4 września w Białym Domu w Waszyngtonie z delegacją chasydzkich przywódców. Jak pisze „The Jerusalem Post”, było to pierwsze od 1979 roku spotkanie prezydenta USA z taką delegacją w Białym Domu.
Sprawy społeczności
Przed rozmową z Trumpem przedstawiciele delegacji przez godzinę omawiali z wysokimi urzędnikami potrzeby swoich społeczności. Spotkanie z prezydentem trwało około pół godziny. Uczestniczyli w nim także wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio.
W skład delegacji weszli duchowi przywódcy chasydzkich społeczności Satmar, Bobow i Wiżnica, przedstawiciel społeczności Skwer, a także szef jesziwy Beth Midrash Govoha w Lakewood w stanie New Jersey. Uczestnicy poruszyli kwestie warunków w federalnych więzieniach, przyszłości centrum medycznego Maimonides na Brooklynie oraz pomocy mieszkaniowej dla rodzin wielodzietnych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Według publikacji rabin Teitelbaum poprowadził błogosławieństwo dla władców — modlitwę, którą Żydzi tradycyjnie odmawiają za cesarzy i prezydentów. Pozostawił również Trumpowi oprawiony w skórę egzemplarz modlitwy.
Spotkanie braci
W komentarzu „The Jerusalem Post” zaznaczono, że spotkanie było omawiane w internecie ze względu na stanowisko społeczności Satmar: jej nauczanie zakłada, że państwo żydowskie powinno powstać dopiero wraz z nadejściem Mesjasza. Autor materiału podkreślił jednocześnie, że delegacja przybyła do Waszyngtonu, aby omówić praktyczne kwestie związane z więzieniami, mieszkaniami i szpitalem.
Podczas wizyty uścisnęli sobie dłonie i rozmawiali bracia — rebe Aaron Teitelbaum i rebe Zalman Leib Teitelbaum, którzy stoją na czele rywalizujących frakcji Satmar. Według informacji publikacji byli oni skłóceni przez około dwie dekady po śmierci ojca w 2006 roku. Jeden z braci pogratulował drugiemu zaręczyn wnuka.
Czytaj nas na Telegram i Sends