IDF odrzuca zarzuty filmu NAZA dotyczące SI i ofiar cywilnych — Jerusalem Post
W Izraelu Siły Obronne Izraela odrzuciły zarzuty przedstawione w filmie dokumentalnym NAZA dotyczące wykorzystywania systemów sztucznej inteligencji do „wyrachowanego masowego zabijania” palestyńskich cywilów w Strefie Gazy. Jak informuje Jerusalem Post, wojsko twierdzi, że systemy te pomagają oceniać prawdopodobne szkody uboczne przed uderzeniem i nie mogą samodzielnie ustalić, czy osoba lub obiekt jest legalnym celem wojskowym.
NAZA to izraelski wojskowy skrót od nezek agavi, oznaczający „szkody uboczne”. 80-minutowy film izraelskich reżyserów Juwala Abrahama i Rachel Szor zaprezentowano 10 września na Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie otrzymał specjalną nagrodę jury. Zgodnie z jego oficjalnym opisem, film analizuje systemy rzekomo stojące za „wyrachowanym masowym zabijaniem” cywilów w Gazie i opiera się na relacjach anonimowych izraelskich wojskowych oraz pracowników wywiadu.
Stanowisko IDF
Zgodnie z opublikowanymi procedurami IDF uderzenie nie może zostać przeprowadzone, jeśli oczekiwane szkody uboczne są nadmierne w porównaniu z przewidywaną korzyścią wojskową. Specjalista ds. cyberwywiadu Matthias Rott wyjaśnił, że SI może przetwarzać duże ilości danych wywiadowczych, modelować otoczenie celu i pomagać w ocenie skutków różnych wariantów ataku.
Według Rotta na potencjalną szkodę poza celem wojskowym mogą wpływać kierunek uderzenia, wybrana amunicja oraz jej celność. Oświadczył również, że ostateczną decyzję o ataku podejmuje człowiek. Jednocześnie ekspert uznał za ważne pytanie, czy urzędnik samodzielnie ocenia informacje, czy jedynie formalnie zatwierdza wniosek systemu zautomatyzowanego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oświadczenia anonimowych źródeł
W śledztwie Abrahama z 2024 roku dla +972 Magazine i Local Call mowa była o systemie Lavender, który przetwarzał dane wywiadowcze dotyczące podejrzewanych członków Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Sześć źródeł wywiadowczych stwierdziło, że na początku wojny oficerowie w dużej mierze polegali na wynikach jego działania, czasami przeprowadzając jedynie ograniczoną weryfikację przez człowieka.
Jednocześnie śledztwo informowało, że uderzenia zależały od oceny szkód ubocznych, a niektórych ataków na podejrzewanych bojowników niższego szczebla nie przeprowadzano, gdy oczekiwana liczba cywilów w budynku przekraczała ustalony poziom. Według filmu dwa źródła stwierdziły, że w pierwszych tygodniach działań zbrojnych niektóre uderzenia na takich bojowników mogły być zatwierdzane przy oczekiwanych stratach do 15 lub 20 cywilów. IDF zaprzeczyły temu opisowi, oświadczając, że każdy cel oceniano indywidualnie.
Wojsko odrzuciło również twierdzenia, że Lavender i Habsora były autonomicznymi systemami do określania celów. Szef Sztabu Generalnego, generał porucznik Ejal Zamir, polecił podjęcie dodatkowych działań w związku z filmem, w tym sprawdzenie możliwego wycieku materiałów tajnych.
Czytaj nas na Telegram i Sends