Belgia: napastnicy działali na polecenie Teheranu — Jerusalem Post
W Belgii dyrektor Jednostki Koordynacyjnej ds. Analizy Zagrożeń (CUTA) Geert Vercauteren oświadczył, że jego zdaniem sprawcy dwóch ataków w Liège i Antwerpii działali na polecenie Teheranu i wybierali żydowskie cele. Urzędnik powiedział o tym francuskiemu nadawcy RTBF, podaje Jerusalem Post, powołując się na KAN News.
Incydenty w Liège i Antwerpii
Chodzi o podpalenie samochodu w pobliżu przedsiębiorstwa należącego do Żydów w Antwerpii oraz wybuch w synagodze w Liège. Oba incydenty miały miejsce w marcu.
Odpowiedzialność za podpalenie w Antwerpii wzięła na siebie islamistyczna grupa Ashab al-Yamin. Opublikowała nagranie, na którym najwyraźniej widać trzy zamaskowane osoby podpalające samochód. W związku z tym incydentem zatrzymano dwóch nieletnich.
Według Ynet News, na które powołuje się Jerusalem Post, właściciel samochodu nie był Żydem. Napastnicy uważali jednak, że był charedim — ultraortodoksyjnym Żydem.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Udaremniona próba ataku
Według KAN News Vercauteren nazwał incydenty częścią skoordynowanej kampanii. Jak powiedział, obejmowała ona również próbę ataku na synagogę w Niderlandach, której zapobiegły belgijskie służby specjalne.
Poziom zagrożenia
CUTA ocenia poziom zagrożenia w Belgii jako „bardzo poważny”. Vercauteren powiązał wysoki poziom zagrożenia z sytuacją geopolityczną, w szczególności z wojną w Iranie.
Zaznaczył również, że w 2025 roku główne zagrożenie pochodziło od islamistycznego ruchu dżihadystycznego, choć jego udział zmniejszył się. Jego zdaniem chodzi przede wszystkim o osoby nowo zradykalizowane.