W Wielkiej Brytanii poinformowano o napięciach między zespołami Burnhama i Healeya w sprawie gospodarki
W Wielkiej Brytanii istnieją napięcia między zespołem premiera Andy'ego Burnhama a kanclerzem Johnem Healeyem w kwestii tempa i skali zmian gospodarczych, pisze The Guardian. Burnham obiecuje reformy na dużą skalę, w tym wzmocnienie kontroli państwa nad przedsiębiorstwami użyteczności publicznej, reformę systemu opieki społecznej oraz masową budowę mieszkań socjalnych. Healey jednocześnie podkreśla odpowiedzialność fiskalną i przestrzeganie zasad budżetowych swojej poprzedniczki Rachel Reeves.
Presja na budżet
Sytuację przed pierwszym budżetem Healeya skomplikowała globalna wyprzedaż obligacji. Wpłynęły na nią obawy dotyczące cen ropy, utrzymującej się inflacji oraz presja na zwiększenie wydatków na obronność. Według publikacji podniosło to koszt pożyczek rządowych do najwyższego poziomu od czasu kryzysu finansowego z 2008 roku.
Ekonomiści uważają, że około połowę z 24 mld funtów rezerwy fiskalnej, którą Rachel Reeves utworzyła w wiosennej prognozie, już zniwelowały wyższa inflacja i stopy procentowe. To istotnie zawęża pole działania Healeya.
Rozmówca publikacji w Ministerstwie Finansów oświadczył, że kanclerz skłania się ku utrzymaniu stabilności, podczas gdy Urząd Odpowiedzialności Budżetowej przeprowadza swoją ocenę. Według źródła takie ostrożne podejście nie w pełni pokrywa się z planami Burnhama na pierwszy tydzień po powrocie parlamentu z letniej przerwy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Decentralizacja i inwestycje
Zespół premiera nalega, że dla przyspieszenia wzrostu gospodarczego potrzebne są inwestycje w infrastrukturę oraz przekazanie uprawnień regionom. W raporcie firmy konsultingowej Mandala Partners wskazano, że zastosowanie doświadczeń Manchesteru w innych częściach Anglii mogłoby potencjalnie uwolnić potencjał gospodarczy o wartości do 80 mld funtów.
Autorzy badania uznali za ważną decentralizację uprawnień w mieszkalnictwie, transporcie i ochronie zdrowia. Według ich obliczeń program publicznego kapitału wysokiego ryzyka o wartości 8,5 mld funtów dla strategicznych władz kierowanych przez burmistrzów może przyczynić się do powstania niemal 100 tys. dodatkowych domów, przyciągnąć ponad 20 mld funtów prywatnych inwestycji i wesprzeć ponad 70 tys. miejsc pracy.
Healey prywatnie przyznał możliwość umiarkowanego dodatkowego zadłużenia na inwestycje. Jego przyszłe przemówienie o rządowej misji wzrostu gospodarczego ma być poświęcone decentralizacji, inwestycjom publicznym oraz potrzebie zapewnienia sektorowi prywatnemu pewności do inwestowania. Urzędnicy rządowi zapewniają, że kanclerz popiera program premiera, choć przyznają, że istnieją napięcia między różnymi częściami rządu.
Czytaj nas na Telegram i Sends