W Finlandii Irakijczyk twierdzi, że Supo próbowało go zwerbować, a potem wydalono go z kraju
W Finlandii obywatel Iraku, nazywany w materiale Omarem, oświadczył, że mężczyzna przedstawiający się jako pracownik służby bezpieczeństwa Supo przez niemal dwa lata próbował nakłonić go do współpracy jako informatora. Następnie Fińska Służba Imigracyjna wydała wobec niego negatywną decyzję i nakazała mu opuścić kraj, wskazując na zagrożenie dla bezpieczeństwa. Omar podejrzewa, że decyzja mogła być związana z jego odmową współpracy. informuje YLE News.
Prawdziwe nazwisko Omara nie jest ujawniane ze względu na bezpieczeństwo jego rodziny. Według jego relacji w sierpniu 2023 roku w pobliżu ówczesnego urzędu pracy w dzielnicy Tikkurila w mieście Vantaa podszedł do niego nieznajomy mężczyzna. Miał on przedstawić się jako pracownik Supo, poprosić, by zwracać się do niego Timo, oraz pokazać policyjną legitymację, zasłaniając palcami imię i dane służbowe.
Twierdzenia o kontaktach z Supo
Omar twierdzi, że Timo zaproponował mu odnowienie kontaktów z dwoma znajomymi Irakijczykami, podejrzewanymi o związki z terroryzmem, oraz przekazywanie Supo informacji o ich działaniach. Według mężczyzny wielokrotnie odmawiał, ponieważ uważał tych ludzi za niebezpiecznych i obawiał się o żonę oraz małe dzieci.
Po pierwszym spotkaniu, jak twierdzi Omar, mężczyzna nadal dzwonił i wysyłał wiadomości podpisane „TE” — tak nazywał się urząd pracy, w pobliżu którego się poznali. Omar przekazał, że pewnego ranka jego telefon uruchomił się ponownie, po czym zniknęły z niego wszystkie dane. Jego żona powiedziała YLE, że wcześniej widziała wiadomości i słyszała telefony, które otrzymywał.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Omar opowiedział również, że otrzymał dwie koperty z pieniędzmi: 350 euro, a później 1 tysiąc euro. Według jego wersji Timo wyjaśnił wypłaty jako rekompensatę za poświęcony czas. Żona Omara potwierdziła dziennikarzom, że widziała te pieniądze.
Decyzja o opuszczeniu kraju
Według Omara, po niemal dwóch latach kontaktów poinformowano go, że Supo przekazało jego ocenę Fińskiej Służbie Imigracyjnej. Wkrótce potem służba wydała negatywną decyzję i nakazała mu opuścić kraj ze względu na ocenę, że stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Mężczyzna zaskarżył tę decyzję do sądu administracyjnego z pomocą adwokata Ville Puntili, a następnie wyjechał z Finlandii wraz z rodziną.
YLE zaznacza, że zapoznało się z decyzjami służby migracyjnej, odwołaniem do sądu administracyjnego oraz dokumentami potwierdzającymi relację Omara, a także rozmawiało z jego żoną i adwokatem. Jednocześnie redakcja poinformowała, że nie mogła niezależnie zweryfikować wszystkich twierdzeń mężczyzny.
Szef jednostki kontroli bezpieczeństwa Supo Ilkka Hanski oświadczył, że służba nie oferuje pomocy w uzyskaniu pozwolenia na pobyt ani obywatelstwa w zamian za współpracę. Według niego informatorzy mogą otrzymywać wynagrodzenie za ważne informacje, lecz taka współpraca jest dobrowolna i można z niej zrezygnować w każdej chwili.
Czytaj nas na Telegram i Sends