We Francji protestowano przeciwko ustawie o użyciu siły przez policję — France 24
Tysiące ludzi w Paryżu i innych miastach Francji wyszły na protesty przeciwko projektowi ustawy, który przewiduje domniemanie legalności działań policjantów i żandarmów podczas użycia broni. Krytycy dokumentu nazywają go „zezwoleniem na zabijanie”, informuje France 24.
Głosowanie w Senacie
W lipcu deputowani francuskiego Zgromadzenia Narodowego zatwierdzili projekt ustawy o legalnym użyciu siły. Zgodnie z dokumentem funkcjonariusz, który użył broni, będzie uznawany za działającego zgodnie z prawem. Projekt musi teraz rozpatrzyć Senat.
W paryskiej demonstracji uczestniczyli politycy, obrońcy praw człowieka i aktywiści, w tym Mathilde Panot z lewicowej partii Nieugięta Francja. Wezwała ona Senat do odrzucenia dokumentu, oświadczając, że w republice nie może istnieć zorganizowana bezkarność policji.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Akcje w innych miastach
Do protestów dołączyły Amnesty International, związek zawodowy francuskich magistratów oraz Liga Praw Człowieka. Według policji w Lyonie w akcji uczestniczyło 4 500 osób, a w Tuluzie — 3 700. Petycja przeciwko projektowi ustawy na stronie Zgromadzenia Narodowego zebrała 730 tysięcy podpisów, jednak komisja parlamentarna odrzuciła ją w lipcu.
Zwolennicy projektu twierdzą, że ma on zapobiec automatycznemu podejrzewaniu lub zatrzymywaniu funkcjonariuszy po użyciu przez nich uzbrojonej siły. Przedstawiciel Amnesty International w Marsylii Cédric Picard wyraził obawy, że ustawa może przyczynić się do wzrostu przemocy policyjnej.
W przeddzień protestów minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez wezwał policję do szczególnej czujności z powodu obaw przed incydentami. W Rennes, według lokalnych władz, zatrzymano osiem osób po tym, jak w funkcjonariuszy rzucano przedmiotami, a trzech policjantów odniosło obrażenia.
Czytaj nas na Telegram i Sends