W Ghanie sprawy mężczyzny nazywającego siebie internetowym pastorem trafią do Wysokiego Sądu
W Akrze w Ghanie sprawy przeciwko Nanie Yawowi Bonsu Kwartengowi, którego oskarżenie uważa za zaangażowanego w oszustwa matrymonialne, wycofano z sądów okręgowych w celu ich połączenia i przekazania do Wysokiego Sądu. Dwa postępowania były wcześniej rozpatrywane przez sądy okręgowe nr 1 i nr 10.
Jak informuje MyJoyOnline, przedstawiciel Prokuratora Generalnego poinformował Sąd Okręgowy nr 1, że podejmowane są kroki w celu połączenia dwóch spraw przeciwko Kwartengowi. Po wycofaniu sprawy sąd zwolnił Kwartenga i jego żonę, Sally Akuasuę Amoasah, z udziału w tym postępowaniu.
Oskarżenia wobec małżeństwa
35-letni Kwarteng, przedsiębiorca, oraz Amoasah, dyplomowana księgowa, usłyszeli po sześć zarzutów zmowy w celu dokonania oszustwa przez wprowadzenie w błąd. Amoasah jest również oskarżona o wytwarzanie, tworzenie i posiadanie materiałów obscenicznych.
Kwartengowi dodatkowo zarzuca się oszustwo przez wprowadzenie w błąd, stawianie oporu podczas zatrzymania, a także wytwarzanie, tworzenie i posiadanie materiałów obscenicznych. Małżeństwo nie przyznaje się do zarzutów. Amoasah została zwolniona za kaucją w wysokości 100 tys. ghańskich cedi, przy dwóch poręczycielach; ma stawiać się u śledczego w każdy poniedziałek i piątek.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wersja oskarżenia
Zgodnie z materiałami oskarżenia, wśród siedmiu skarżących znalazły się ambasadorka i przedsiębiorczynie. Prokuratura twierdzi, że Kwarteng prowadził stronę na Instagramie z około 21 tys. obserwujących, gdzie przedstawiał się jako pastor. Według jej danych Amoasah uczestniczyła w jego internetowych nabożeństwach: czytała fragmenty Biblii i pokazywała wersety biblijne.
Według prokuratury w październiku 2024 roku Kwarteng skontaktował się na Instagramie z jedną ze swoich obserwujących, zaproponował przyjaźń, a później oznajmił jej, że Bóg miał mu rzekomo objawić, iż ma zostać jego żoną. Oskarżenie twierdzi również, że odwiedził jej rodzinę w Nigerii i powiedział, że prowadzi dochodowy biznes związany z oponami samochodowymi.
Prokuratura twierdzi, że Kwarteng otrzymał od kobiety 33 tys. dolarów, twierdząc, że pieniądze są potrzebne do odebrania kontenera opon, za którego przestój naliczano opłaty. Według oskarżenia, gdy nadszedł termin zwrotu pieniędzy, zaczął unikać skarżącej i groził opublikowaniem jej nagich nagrań wideo.
Śledztwo twierdzi również, że Kwarteng stosował podobny schemat wobec pozostałych sześciu skarżących, uzyskując między innymi 25 tys. ghańskich cedi, 4 tys. dolarów i 22 tys. ghańskich cedi. Według prokuratury potajemnie nagrywał intymne zdjęcia i filmy niektórych kobiet oraz wykorzystywał je do gróźb lub szantażu, gdy domagały się zwrotu pieniędzy. Śledztwo trwa.
Czytaj nas na Telegram i Sends