Ponad 300 Zimbabwejczyków czeka na repatriację w Johannesburgu
W Johannesburgu w RPA ponad 300 obywateli Zimbabwe, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów po protestach March and March, oczekuje na repatriację w dawnym budynku konsulatu Zimbabwe w dzielnicy Bruma. Większość rodzin przybyła tam z Pretorii, Johannesburga i Vereeniging, informuje Daily Maverick.
W pobliżu budynku przechowywane są ułożone w stosy meble i bagaże przesiedlonych rodzin. Organizacje społeczne w ramach kampanii Siyafana Sonke Action Campaign zapewniają ludziom żywność, artykuły medyczne, środki higieniczne i inną pomoc.
Niedobór wody i toalet
Przedstawicielka kampanii Tessa Dooms oświadczyła, że rząd Zimbabwe przez kilka miesięcy regularnie organizował autobusy, aby umożliwić ludziom powrót, jednak w ostatnich tygodniach transporty ustały. Według niej pracownicy konsulatu nie przekazali informacji, kiedy autobusy będą ponownie dostępne.
Dooms zaapelowała do rządów RPA i Zimbabwe o pilne przyspieszenie repatriacji. Poinformowała o niedoborze wody i zaledwie kilku toaletach, co, w jej ocenie, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza dzieci. Założycielka Zimbabwe Isolated Women in South Africa Ethel Musonza poinformowała o wybuchu biegunki. Przekazała również, że w ubiegłym tygodniu jedna kobieta urodziła w konsulacie i według dostępnych informacji otrzymała darowizny na powrót do Zimbabwe.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Utrata mieszkania i pracy
15-letni chłopiec z Vereeniging opowiedział, że na początku sierpnia został wyrzucony ze szkoły podczas antyimigranckiego protestu. Kilka tygodni później właściciel mieszkania eksmitował jego rodzinę. Chłopiec powiedział, że chce wrócić do domu i czeka na autobusy.
Samozatrudniony stolarz Hanani Nleya oświadczył, że po powrocie z pracy w Wolnym Państwie 19 sierpnia zastał swoją chatę w Sebokeng spaloną wraz z mieniem, w tym telewizorem, meblami, telefonem i 1 500 randami. Abel Ndlovu powiedział, że protestujący zażądali, aby migranci opuścili jego miejsce pracy, po czym pracodawca zwolnił go z powodu braku dokumentów, a właściciel mieszkania nakazał mu natychmiast się wyprowadzić.
General Sithole, przedstawiciel Civic Engagement Forum of Zimbabwe, poinformował, że w całej RPA na repatriację czeka około 3 000 Zimbabwejczyków. Według niego niedobór autobusów wiąże się z ograniczeniami budżetowymi, a zamknięcie tymczasowego ośrodka repatriacyjnego w Musinie również spowodowało opóźnienia. Zaznaczył, że organizacja prowadzi negocjacje z ambasadą Zimbabwe w sprawie finansowania powrotu pozostałych osób.
Czytaj nas na Telegram i Sends