Sprzedawcy części samochodowych w Lagos protestowali przeciw handlowi chińskich firm — Premium Times Nigeria
W Lagos w Nigerii sprzedawcy części samochodowych na terenie Lagos International Trade Fair Complex przeprowadzili protest przeciwko domniemanej detalicznej sprzedaży towarów przez chińskie firmy. Uczestnicy akcji, należący do Auto Spare Parts and Machinery Dealers Association of Nigeria (ASPAMDA), twierdzili, że chińscy dostawcy sprzedają produkty bezpośrednio kupującym i konkurują z lokalnymi sprzedawcami detalicznymi.
Jak podaje Premium Times Nigeria, po interwencji policji i przedstawicieli lokalnych władz działalność rynku została wznowiona. Podczas protestu pojawiały się wezwania, aby chińscy przedsiębiorcy opuścili rynek, jednak przedstawiciele ASPAMDA podkreślili, że głównym problemem jest rozdzielenie handlu hurtowego i detalicznego.
Stanowisko stowarzyszenia rynkowego
Prezydent ASPAMDA Ngozi Emechebe oświadczył, że stowarzyszenie kontroluje sytuację, a policja powinna ustalić okoliczności i przyczyny protestu. Według niego żądanie opuszczenia rynku przez chińskie firmy nie jest akceptowalnym rozwiązaniem. Dodał również, że stowarzyszenie już pracowało nad oddzieleniem działalności chińskich hurtowników od działalności nigeryjskich sprzedawców detalicznych.
Szef służby bezpieczeństwa ASPAMDA Paulinus Ojukwu powiedział, że uczestnicy akcji nie poinformowali wcześniej administracji rynku o proteście. Ochroniarze interweniowali, aby nie dopuścić do eskalacji, a według niego podczas demonstracji nie uszkodzono żadnego mienia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Skargi sprzedawców i ocena analityczki
Lokalni handlowcy twierdzą, że wydają pieniądze na import towarów z Chin i czekają na dostawy kilka miesięcy, podczas gdy chińscy przedsiębiorcy mogą sprzedawać te same części odbiorcom końcowym po konkurencyjnych cenach. Jeden ze sprzedawców, który przedstawił się jako Chief Osigwe, powiedział, że handlowcy nie domagają się wydalenia chińskiego biznesu z Nigerii, lecz chcą, aby hurtownicy nie działali w tym samym segmencie detalicznym.
Chińscy sprzedawcy hurtowi, z którymi skontaktowało się wydanie, w większości odmówili komentarza w sprawie sporu. Blessing Nneka, pracownica jednego z kompleksów hurtowych, poinformowała, że protestujący nie weszli do środka i nie uszkodzili sklepów.
Felicia Awulope, kierowniczka działu badań inwestycyjnych w Meristem Securities, oświadczyła, że nie zna żadnego prawa Nigerii, które zakazywałoby zagranicznym firmom sprzedaży towarów bezpośrednio konsumentom końcowym. Jej zdaniem władze powinny ułatwiać mediację między lokalnymi handlowcami a chińskimi firmami, zamiast ograniczać się do aresztowania uczestników protestu.
Czytaj nas na Telegram i Sends