W Nigerii wezwano do oceniania władz po wynikach, a nie ceremoniach
Nigeryjski autor Dakuku Peterside, przed kampanią wyborczą w 2027 roku, wezwał wyborców, by oceniali pracę władz nie po liczbie otwartych obiektów, lecz po odczuwalnych zmianach w edukacji, ochronie zdrowia, bezpieczeństwie i zatrudnieniu. W artykule dla Premium Times Nigeria zaznaczył, że gubernatorzy i ministrowie będą przedstawiać drogi, lotniska, stadiony, kompleksy mieszkaniowe i budynki administracyjne jako dowód skutecznego rządzenia.
Peterside podkreślił, że kraj potrzebuje infrastruktury, jednak widoczność projektu nie jest tożsama z jego wartością społeczną. Jego zdaniem ceremonia otwarcia potwierdza jedynie istnienie obiektu, ale nie dowodzi, że odpowiada on potrzebom ludzi, działa stabilnie i ma finansowanie na dalszą eksploatację.
Wskaźniki zamiast otwarć
Autor proponuje zadawać pięć pytań dotyczących każdej dużej deklaracji wyborczej: po co zbudowano obiekt, kto będzie z niego korzystał, jak go sfinansowano, jak będzie utrzymywany i jaki wymierny rezultat przyniósł. Uważa, że liczba zawartych kontraktów, oddanych do użytku obiektów lub ogłoszonych kilometrów dróg nie może być wystarczającym kryterium sukcesu rządu.
Jako przykład Peterside wskazuje edukację: samo budowanie klas nie gwarantuje nauki dzieci bez wykwalifikowanych nauczycieli, podręczników, wody, toalet, energii elektrycznej i mierzalnych wyników nauczania. W ochronie zdrowia proponuje skupić się na działaniu podstawowych ośrodków zdrowia, gdzie ludzie mogą otrzymać opiekę prenatalną, szczepienia i leczenie infekcji.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Woda, bezpieczeństwo i miejsca pracy
Publicysta wymienił także zaopatrzenie w wodę, warunki sanitarne, drenaż, wywóz odpadów i przestrzeganie norm budowlanych jako elementy skutecznego zarządzania miastem. Jego zdaniem zapobieganie powodziom powinno być częścią planowania miast, a nie jedynie reakcją po klęsce żywiołowej.
Peterside osobno poruszył kwestię odnowy środowiska w Delcie Nigru, gdzie społeczności doświadczyły środowiskowych konsekwencji gospodarki naftowej kraju. Wezwał do mierzenia skali zanieczyszczenia, postępu prac rekultywacyjnych, określania osób odpowiedzialnych, terminów realizacji oraz odbudowy źródeł utrzymania miejscowych mieszkańców.
W kwestiach bezpieczeństwa i gospodarki autor proponuje oceniać nie liczbę pojazdów patrolowych, mundurów czy forów inwestycyjnych, lecz spadek przestępczości, bezpieczeństwo dróg, czas reakcji służb ratunkowych, odporność przedsiębiorstw i trwałość miejsc pracy. Jego zdaniem bodźce polityczne zmienią się dopiero wtedy, gdy wyborcy będą domagać się nie spektakularnych obiektów, lecz jakości codziennych usług publicznych.
Czytaj nas na Telegram i Sends