W Pakistanie policja poinformowała o zatrzymaniu Pinky w sprawie narkotykowej — Dawn
W Karaczi w Pakistanie policja prowincji Sindh oraz federalna agencja wywiadowcza 12 maja poinformowały o zatrzymaniu kobiety o pseudonimie Pinky. Jak podaje Dawn, funkcjonariusze oświadczyli, że zatrzymali ją w mieszkaniu w dzielnicy Garden. Policja uznawała kobietę za poszukiwaną w 28 sprawach związanych z narkotykami, nielegalną bronią i brutalnymi przestępstwami.
Grupa operacyjna twierdzi, że zabezpieczyła w mieszkaniu około 1,5 kg kokainy, materiały do pakowania, szczelne metalowe puszki, inne narkotyki oraz pistolet kalibru 9 mm z dziesięcioma nabojami. Funkcjonariusze oszacowali wartość kokainy na maksymalnie 30 mln rupii pakistańskich. Według jednej z wersji informacje o miejscu pobytu kobiety przekazał jej były mąż.
Podczas doprowadzenia do kompleksu sądowego przy Więzieniu Centralnym w Karaczi 17 maja Pinky zaprzeczyła oficjalnej wersji swojego zatrzymania. Oświadczyła, że rzekomo zabrano ją z Lahauru i przywieziono do Karaczi 22 dni wcześniej.
Sprawa dotycząca śmierci mężczyzny
7 kwietnia policja znalazła ciało niezidentyfikowanego mężczyzny na chodniku obok szkoły w dzielnicy Lyari. Miał przy sobie zapieczętowaną puszkę z napisem zawierającym pseudonim Pinky. Badanie toksykologiczne wykazało później ślady kokainy w puszce, a 9 maja policja zarejestrowała sprawę o zabójstwo i wymieniła Pinky w materiałach sprawy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Później w internecie rozpowszechniono plik PDF z rzekomo 326 numerami telefonów z jej smartfona oraz danymi osobowymi ludzi. Ostatecznie stwierdzono, że lista była fałszywa.
Wersja śledztwa dotycząca dystrybucji
Zgodnie z materiałami sprawy cytowanymi przez Dawn dostawcą kokainy był obywatel Nigerii Chike Ochuba Chinwuba. Według śledczych narkotyk trafiał do Sialkotu, a stamtąd do Lahauru. Policja uważa również, że zamówienia przyjmowano przez WhatsApp, a płatności trafiały na konta pośredników.
Funkcjonariusze twierdzą, że do przewozu narkotyków do Karaczi angażowano głównie kobiety-kurierki podróżujące autobusami. Brat Pinky, Shaukat, według śledczych odbierał przesyłki w Karaczi i rozprowadzał je za pośrednictwem kurierów. Jednocześnie policjant prowadzący sprawę nazwał Pinky osobą średniego szczebla, a nie szefową dużej siatki narkotykowej.