W Pendżabie zorganizowano pokazy filmu „Satluj”, który został usunięty z platformy
W wioskach i miastach indyjskiego stanu Pendżab społeczności sikhów, aktywiści i ugrupowania polityczne zorganizowały publiczne pokazy filmu „Satluj” opowiadającego o obrońcy praw człowieka Jaswancie Singh Halru. Film nie otrzymał certyfikatu uprawniającego do dystrybucji kinowej, a platforma Zee5 usunęła go po premierze online, jak podaje NPR World.
Na pokaz w wsi Bandala zgromadziły się setki ludzi. Pokazy odbywały się również na dziedzińcach świątyń sikhijskich, w salach społecznych oraz na ulicach innych miejscowości w Pendżabie. W Amritsarze aktywiści i partie polityczne zorganizowały wiece przeciwko blokadzie filmu. Część osób pobierała nieoficjalne kopie filmu i rozpowszechniała je za pośrednictwem WhatsApp i YouTube.
„Satluj” to film biograficzny o Jaswancie Singhu Halru, którego rolę zagrał aktor Dildjit Dosanjh. W latach 90. Halra dokumentował przypadki pozasądowych zabójstw, które – zgodnie z informacjami zawartymi w filmie i wynikami jego śledztwa – były dokonywane przez siły bezpieczeństwa, głównie policję Pendżabu, po przejściu sikhijskiego ruchu separatystycznego do fazy zbrojnej.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Korzystając z dokumentów miejskich i danych z krematoriów, Halra sporządził listę około 2 tysięcy młodych ludzi, którzy – jak twierdzi – zostali zabici przez policję w okręgu Amritsar. Twierdził również, że liczba ofiar w stanie Pendżab mogła sięgać 25 tysięcy. Adwokat zajmujący się prawami człowieka, Sarabjit Singh Verka, który reprezentował ofiary przemocy z tamtego okresu, uważa tę szacunkową liczbę za prawdopodobnie zawyżoną.
W 1995 roku Halra zniknął ze swojego domu kilka miesięcy po upublicznieniu zarzutów. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Około dziesięć lat później indyjski sąd uznał sześciu policjantów za winnych jego porwania i zabójstwa.
Reżyser Gani Trehan powiedział NPR, że twórcy byli gotowi wypuścić film do kin w grudniu 2022 roku, ale urzędnicy indyjskiej rady certyfikacji filmów wstrzymywali ten proces przez prawie cztery lata. Indyjskie Ministerstwo Informacji i Radiofonii oraz Telewizji nie odpowiedziało na pytania NPR dotyczące przyczyn blokady. Sekretarz generalny rządzącej partii BJP w Pendżabie, Jagmohan Singh Raju, stwierdził, że władze obawiały się ewentualnego odrodzenia nastrojów separatystycznych w związku z przedstawieniem przemocy policyjnej w filmie.
Czytaj nas na Telegram i Sends