W Korei Południowej Kim Keon Hee oświadczyła, że straciła majątek i honor
W Seulu w Korei Południowej była pierwsza dama Kim Keon Hee oświadczyła podczas rozprawy apelacyjnej, że po tym, jak jej mąż Yoon Suk Yeol został prezydentem, „straciła wszystko — swój majątek i honor”. Jak podaje Korea Herald, poprosiła sąd o uniewinnienie jej w sprawie dotyczącej handlu wpływami.
Oświadczenie w sądzie apelacyjnym
W ostatnim słowie przed Wysokim Sądem w Seulu Kim zaprzeczyła, by wykorzystywała status żony prezydenta dla osobistych korzyści. Według niej nie otrzymywała wynagrodzenia za pomoc w uzyskiwaniu nominacji na stanowiska państwowe ani za przyznawanie projektów rządowych. Oświadczyła również, że nie wykorzystywała uprawnień prezydenckich, aby zapewnić komuś stanowisko lub możliwość biznesową.
Kim przyznała, że jako żona prezydenta powinna była zachowywać większą ostrożność, jednak powiedziała, że nie może przyznać się do czynów, których, jak twierdzi, nie popełniła. Oświadczyła też, że przed ślubem, gdy prowadziła działalność gospodarczą, znajdowała się w lepszej sytuacji finansowej.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wyrok pierwszej instancji
Sąd pierwszej instancji uznał Kim za winną wszystkich zarzutów i skazał ją na siedem lat więzienia. W szczególności sąd ustalił, że otrzymała kosztowności o wartości 103,8 mln wonów, czyli około 74 tys. dolarów, od Lee Bong-kwana, prezesa firmy budowlanej Seohee Construction. Sąd powiązał ten epizod z pomocą w uzyskaniu stanowiska dla starszego zięcia biznesmena.
Inne epizody sprawy dotyczą zegarka Vacheron Constantin o wartości 39,9 mln wonów, złotego żółwia, kopii obrazu z okresu Joseon „Sehando”, torebki Dior oraz obrazu związanego z prośbą o nominację partyjną. Sąd apelacyjny ma ogłosić decyzję 22 września.
Czytaj nas na Telegram i Sends