Korea Południowa: Google może ponieść odpowiedzialność za wyciek danych
W Korei Południowej ministerka ds. równości płci Won Min-kyung oświadczyła, że Google musi ponieść odpowiedzialność prawną, jeśli kontrola wykaże naruszenia prawa w sprawie domniemanego wycieku danych osobowych ofiar cyfrowych przestępstw seksualnych. Poinformował o tym The Korea Herald, powołując się na Yonhap.
Dane osobowe były wcześniej dostępne na stronie zagranicznego projektu badawczego współpracującego z Google. Informacje usunięto dopiero po odpowiednim wniosku rządu. Zawierały one dane osobowe poszkodowanych, którzy zwracali się z prośbą o usunięcie nielegalnie nagranych filmów.
Kontrola możliwych naruszeń
Won Min-kyung podkreśliła, że globalna platforma taka jak Google ponosi zwiększoną odpowiedzialność za ochronę i bezpieczne postępowanie z wrażliwymi informacjami o poszkodowanych. Jej zdaniem sytuacji nie należy sprowadzać do zwykłego błędu systemowego, a firma musi odpowiedzialnie traktować poszkodowanych i opinię publiczną.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ministerstwo ds. równości płci wspólnie z Koreańską Komisją Mediów i Komunikacji sprawdza, czy doszło do naruszeń prawa, w tym ustawy o karaniu za przemoc seksualną.
Odpowiedź firmy
Google przeprosił za wyciek danych i oświadczył, że poprosił operatora strony o usunięcie informacji natychmiast po tym, jak dowiedział się o problemie. Według ministerki firma obiecała również, że w przyszłości nie będzie przekazywać stronom trzecim wniosków o usunięcie danych z Korei Południowej.
Czytaj nas na Telegram i Sends