W Polsce zatrzymano Ukraińca po ataku nożem w opactwie — The Japan Times
W polskim Jarosławiu zatrzymano 31-letniego obywatela Ukrainy po ataku nożem na terenie katolickiego opactwa z XVII wieku. Zginął jeden mężczyzna, którego polskie media zidentyfikowały jako księdza, a cztery kolejne osoby zostały ranne.
Jak informuje The Japan Times, do ataku doszło około godziny 9:30 na ulicy Benedyktyńskiej. Policja województwa podkarpackiego oświadczyła, że napastnik zaatakował czterech mężczyzn i kobietę. Wszyscy ranni zostali przewiezieni do szpitala, a niektórzy z nich są w ciężkim stanie.
Okoliczności ataku
Według prokuratury mężczyzna przybył do Polski z Niemiec i kierował się w stronę ukraińskiej granicy. Jednak wszedł do opactwa, wziął nóż z kuchni i zaatakował duchownych oraz wiernych.
Świadkini powiedziała polskiej stacji TVN, że napastnik ugodził księdza w okolicę szyi. Inny świadek przekazał lokalnym mediom, że napastnik zranił także księdza w konfesjonale.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Reakcja władz
Premier Polski Donald Tusk oświadczył, że napastnik zostanie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał atak straszliwą zbrodnią i podkreślił, że napastnik musi ponieść odpowiedzialność zgodnie z prawem.
Prokurator Bożena Garasz-Wołoszyn poinformowała, że śledztwo nie ustaliło jeszcze motywów ataku. Lekarze mają ocenić stan zatrzymanego i sprawdzić, czy znajdował się pod wpływem alkoholu. Po incydencie do opactwa przybyli psycholodzy, aby pomóc świadkom i osobom, które znajdowały się w pobliżu.
Wieczorem mieszkańcy Jarosławia zostawiali przy bramie opactwa kwiaty i świece. W mieście zorganizowano również msze żałobne i modlitwy, w których uczestniczyło ponad sto osób.