W Sydney kolegę Alana Jonesa przesłuchano w sprawie obietnicy lojalności
W Sydney w Australii, podczas procesu byłego radiowego prezentera Alana Jonesa, jego byłego kolegę przesłuchano w sprawie wiadomości, w których obiecywał Jonesowi „lojalność” i gotowość do zaprzeczania „wszelkim kłamstwom”. Jones nie przyznaje się do 22 zarzutów nieprzyzwoitej napaści.
Korespondencję przedstawiono w sądzie
Świadek, którego nazwiska nie ujawniono w celu ochrony tożsamości skarżącego, wcześniej pracował z Jonesem w stacji radiowej 2GB. W sądzie lokalnym Nowej Południowej Walii składa zeznania w sprawie zarzutów, że w 2008 roku Jones wielokrotnie całował i dotykał młodszego kolegę w pracy oraz w windzie swojego budynku mieszkalnego w rejonie Circular Quay.
Jak informuje ABC News, podczas przesłuchania krzyżowego oskarżenie przedstawiło korespondencję z 2023 roku. Wówczas dziennikarka Sydney Morning Herald Kate McClymont zwróciła się do świadka z pytaniami o wiadomości dotyczące pracownika 2GB, który dotykał innego pracownika. Świadek zgodził się, że przekazał to zapytanie Jonesowi i napisał, że w razie potrzeby zaprzeczy wszelkim kłamstwom.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Sąd usłyszał również, że w korespondencji świadek nazwał McClymont obraźliwym słowem, a także „low breed” i „pure evil”. Oświadczył, że początkowo nie zamierzał odpowiadać dziennikarce, ale po rozmowie z Jonesem, jak twierdził, Jones poprosił go, by z nią porozmawiał i powiedział prawdę.
Zeznania dotyczące świątecznego obiadu
Prokuratorka Georgina Wright zasugerowała, że świadek próbował zyskać przychylność oskarżonego, wysyłając obraźliwe wiadomości o dziennikarce. Zaprzeczył temu, twierdząc, że właśnie tak odnosił się do McClymont. Na pytanie, czy lojalność wobec Jonesa jest najważniejsza w ich relacji, świadek odpowiedział, że uważa lojalność za ważną we wszystkich przyjaźniach.
Inni świadkowie powiedzieli sądowi, że pracownik ten był obecny na świątecznym obiedzie w 2008 roku, widział, jak Jones położył rękę na kolanie skarżącego pod stołem, a później żartował, że skarżący został „obmacany”. Jeden z epizodów z tego obiadu stanowi podstawę jednego z zarzutów przeciwko Jonesowi. Obecny świadek zaprzeczył, że pamięta obiad, niewłaściwe zachowanie Jonesa wobec pracowników lub takie żarty. Na sugestię prokuratorki, że udaje brak pamięci, aby pomóc obronie, świadek odpowiedział, że jego brak wspomnień jest szczery, ponieważ od wydarzeń minęło 18 lat. Rozprawy trwają.
Czytaj nas na Telegram i Sends