Sześciu mężczyzn przyznało się do zbrojnego rabunku na 4,9 mln SGD w Singapurze
W Singapurze sześciu obywateli Malezji przyznało się do szeregu zarzutów, w tym do zbrojnego rabunku grupowego w domu w rejonie King Albert Park. Jak podaje Channel NewsAsia, podczas napadu w kwietniu 2024 roku skradziono gotówkę, kosztowności i kryptowaluty o łącznej wartości 4,9 mln SGD, czyli około 3,9 mln USD.
Do winy przyznali się Wong Chee Shan, Goh Boon Tong, Mohd Hamidon Ahmed, Karthik Palaniappan, Mohd Hashim Ismail i Muhammad Taufik Ahmad Fauzi. Jeszcze jeden uczestnik rabunku jest poszukiwany: w dokumentach sądowych wskazano, że prawdopodobnie opuścił Malezję i udał się do Tajlandii.
Przygotowania do rabunku
Zgodnie z dokumentami sądowymi Wong i Goh dowiedzieli się o regularnych grach pokerowych na wysokie stawki odbywających się w domu. Ustalili, że podczas gier brama i główne drewniane drzwi pozostawały niezamknięte. W marcu 2024 roku Wong zaproponował obrabowanie domu, a Goh zaangażował Hamidona, który miał zwerbować ludzi do zastraszenia i obezwładnienia pokrzywdzonych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wieczorem 17 kwietnia 2024 roku Hamidon i jego zespół przybyli do Singapuru z Malezji. Na spotkaniu na parkingu w rejonie Geylang pokazano im zdjęcia domu i wyjaśniono drogę wejścia. Napastnicy przygotowali czarne ubrania, rękawiczki, maski narciarskie, taśmę klejącą i opaski zaciskowe; w pojeździe Hamidona znajdowały się również maczety i kije baseballowe.
Gotówka i kryptowaluty
W nocy 18 kwietnia siedmiu mężczyzn weszło do domu, w którym trwała gra pokerowa. W środku znajdowali się właścicielka domu — obywatelka Chin, jej mąż, koreański krupier karciany i masażystka. Napastnicy związali pokrzywdzonych i zakleili im usta, po czym szukali kosztowności. Wong i Goh sprawdzili aplikacje kryptowalutowe na telefonie właścicielki domu i przelali aktywa do kontrolowanego przez siebie portfela. Grupa zabrała także pieniądze z sejfu w salonie i przeszukała sypialnię.
Po rabunku uczestnicy wyjechali do Malezji dwoma samochodami przez różne przejścia graniczne. Pokrzywdzeni zdołali się uwolnić i wezwać policję; wskutek związania odnieśli nieznaczne obrażenia. Policja w Singapurze odzyskała około 1,69 mln SGD ze skradzionego mienia, podczas gdy około 3,21 mln SGD utracono. Według oceny prokuratury był to jeden z najcenniejszych rabunków w Singapurze pod względem wartości nominalnej. Prokuratura wnosiła o wymierzenie sześciu oskarżonym kar od siedmiu lat i ośmiu miesięcy do 13 lat i jednego miesiąca więzienia, a także 24 uderzeń kijem. W chwili publikacji źródła wyrok nie został jeszcze ogłoszony.
Czytaj nas na Telegram i Sends