W USA w pobliżu San Diego rozbił się Cessna 172, zginęły dwie osoby
W San Diego w USA samolot Cessna 172 rozbił się i stanął w płomieniach podczas lądowania na lotnisku Montgomery-Gibbs. Zginęły dwie osoby znajdujące się na pokładzie. Lot miał charakter szkoleniowy: w samolocie byli instruktor i pilot kursant, informuje Agencja Anadolu.
Świadkowie usłyszeli uderzenie
Świadkowie Mauricio Godinez i Melizza Cardiel przebywali w pobliskim hangarze, gdy usłyszeli głośne uderzenie. Pobiegli do płonącego samolotu, aby pomóc osobom na pokładzie, lecz z powodu silnych płomieni musieli się wycofać. Według Cardiel ogień był zbyt intensywny, a próba zbliżenia się do samolotu mogła skończyć się poparzeniami.
Śledztwo w sprawie katastrofy
Według wstępnego raportu Federalnej Administracji Lotnictwa USA katastrofa nastąpiła podczas lądowania po opuszczeniu lewego skrzydła samolotu. Statek powietrzny prawdopodobnie przeciągnął się, a następnie obrócił się przed zderzeniem z ziemią.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu poinformowała, że samolot próbował odejść na drugi krąg — przerwać lądowanie i ponownie nabrać wysokości. Komercyjny pilot i instruktor Robert Katz, który przeanalizował dostępne nagrania rozmów kontrolerów ruchu lotniczego oraz dane FlightAware, oświadczył, że przed katastrofą nie było sygnałów alarmowych ani ogłoszenia sytuacji awaryjnej. Zaznaczył także, że krótko przed zdarzeniem napływały informacje o silnym wietrze.
Nazwisk ofiar dotąd nie ujawniono. Śledztwem kieruje amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Wstępnego raportu zwykle oczekuje się w ciągu kilku tygodni, natomiast pełne dochodzenie może potrwać od roku do dwóch lat.
Czytaj nas na Telegram i Sends