W USA około 98% komentarzy zawierało sprzeciw lub obawy wobec ograniczeń dla zagranicznych dronów
W Stanach Zjednoczonych większość uczestników publicznych konsultacji opowiedziała się przeciwko propozycji Federalnej Komisji Łączności (FCC), aby ograniczyć dalszy import i marketing wcześniej zatwierdzonych dronów produkcji zagranicznej, które mogą spełniać nową definicję sprzętu „klasy wojskowej”. Poinformował o tym South China Morning Post.
Założyciel platformy szkoleniowej Pilot Institute Greg Reverdiau, która pomaga lotnikom uzyskiwać licencje, przeanalizował ponad 3800 komentarzy złożonych do FCC. Według jego oceny około 98% komentarzy albo sprzeciwiało się inicjatywie, albo zawierało obawy z nią związane.
Sprzeciw policji i rolników
Sześciotygodniowy okres składania komentarzy zakończył się na początku września. Organy ścigania, rolnicy, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i inni komercyjni operatorzy dronów wezwali do zmiany, zawężenia lub odroczenia przepisów, ostrzegając przed możliwymi istotnymi konsekwencjami dla ich pracy.
Główne zastrzeżenia dotyczą szerokiej definicji sprzętu „klasy wojskowej”. Obejmuje ona między innymi bezzałogowce z kamerami termowizyjnymi i LiDAR-em. Technologie te są wykorzystywane nie tylko w sferze wojskowej, lecz także do poszukiwania i ratowania ludzi, inspekcji obiektów przemysłowych, kartografii i w rolnictwie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
National Sheriffs’ Association, reprezentujące ponad 3000 funkcjonariuszy organów ścigania na poziomie hrabstw, poprosiło FCC o doprecyzowanie zakresu przepisów i poprawę dostępu do alternatywnego sprzętu. Organizacja wezwała również do przewidzenia wyjątku dla organów ścigania władz stanowych, lokalnych, plemiennych i terytorialnych, jeśli odpowiednie alternatywy nie będą dostępne. Stowarzyszenie osobno wyraziło obawy dotyczące proponowanego progu masy 25 kg, który może mieć znaczenie dla operacji poszukiwawczo-ratowniczych na dużych obszarach.
Sprzeciw producentów i stanowisko zwolenników
Stany Zjednoczone starają się zmniejszyć zależność od chińskich technologii dronowych i wzmocnić krajowe łańcuchy dostaw. Chińskie firmy, w tym DJI, od dawna dominują na amerykańskim i światowym rynku komercyjnych bezzałogowców. Niektóre popularne modele DJI używane przez amerykańskich operatorów kosztują od kilkuset do 1500 dolarów, podczas gdy porównywalne alternatywy mogą być znacznie droższe i trudniejsze do nabycia.
W grudniu 2025 roku FCC wpisała produkowane za granicą bezzałogowe systemy powietrzne i krytycznie ważne komponenty na Covered List. Uniemożliwiło to nowym modelom uzyskanie zatwierdzenia FCC, które jest zazwyczaj wymagane do importu, marketingu lub sprzedaży urządzeń elektronicznych w Stanach Zjednoczonych, lecz pozwoliło na używanie już zatwierdzonych dronów. Nowa propozycja przewiduje ograniczenie dalszego importu i marketingu części takich modeli.
DJI i Autel Robotics oświadczyły, że FCC nie ma ustawowych uprawnień do wprowadzenia ograniczeń. DJI zaskarża decyzję komisji w sądzie i w swoim zgłoszeniu podała, że wpisanie na Covered List będzie kosztować firmę 1,5 mld dolarów rocznie. Jednocześnie think tank Foundation for Defence of Democracies poparł inicjatywę, stwierdzając, że zagraniczne drony z zaawansowanymi czujnikami, dużym udźwigiem, odporną łącznością lub funkcjami autonomicznymi mogą stanowić odrębne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Czytaj nas na Telegram i Sends