W USA oświadczono, że słowa Trumpa o Grenlandii zostały w Europie źle zrozumiane
Ambasador USA przy Unii Europejskiej Andrew Puzder oświadczył, że głośne wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii zostały błędnie odebrane przez europejskich partnerów.
Według jego słów deklaracje amerykańskiego przywódcy miały na celu zwrócenie uwagi na strategiczne znaczenie wyspy, a nie świadczyć o zamiarach Waszyngtonu dotyczących aneksji tego terytorium czy użycia siły militarnej.
Występując na Brukselskim Forum Bezpieczeństwa Ekonomicznego, Puzder porównał reakcję na słowa Trumpa do cappuccino.
„Zamawia się cappuccino dla kawy, a nie dla pianki. Skupmy się więc na kawie, pomijając piankę. A w tym przypadku w dużej mierze mamy do czynienia z pianką” — powiedział dyplomata.
Ambasador podkreślił, że wielu Europejczyków odebrało oświadczenia Trumpa jako bezpośrednie zagrożenie dla integralności terytorialnej Grenlandii, choć, jak zauważył: „prezydent nigdy nie powiedział, że zamierzamy dokonać inwazji”.
Kwestia Grenlandii była wielokrotnie podnoszona przez Trumpa po jego powrocie do Białego Domu. Prezydent USA deklarował strategiczną wagę wyspy dla amerykańskiego bezpieczeństwa i nie wykluczał różnych wariantów wzmocnienia wpływów Waszyngtonu w regionie.
Wypowiedź Puzdera padła dzień po wystąpieniu sekretarza stanu USA Marco Rubio w Kongresie, gdzie nazwał on Grenlandię częścią Danii, dodając frazę „na razie”, co wywołało nową falę dyskusji.
Źródło: Politico.
Kongresmeni z Partii Republikańskiej w USA planują przyjąć rezolucję, która zabroni prezydentowi Donaldowi Trumpowi podejmowania działań zmierzających do militarnego zajęcia Grenlandii. Zamiary prezydenta niepokoją jego własnych partyjnych kolegów.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent również wyraził krytykę wobec inicjatywy Francji dotyczącej przeprowadzenia ćwiczeń NATO na Grenlandii.
Czytaj nas na Telegram i Sends