W USA zatrzymano pracownika rządu podejrzanego o wspieranie Huti — The National
W USA zatrzymano pracownika Departamentu Energii Ashtona Ellaboudy’ego, podejrzanego o udzielanie materialnego wsparcia jemeńskiej grupie Huti. Jak informuje The National, pracował on w lokalnym biurze Departamentu Energii w stanie Waszyngton. Oczekuje się, że Ellaboudy stanie przed sądem w piątek.
Wersja Departamentu Sprawiedliwości
Departament Sprawiedliwości USA oświadczył, że Ellaboudy miał rzekomo wyjeżdżać za granicę i wykorzystywać specjalistyczną wiedzę do pomocy Huti. USA uznały tę grupę za zagraniczną organizację terrorystyczną.
Według resortu mężczyzna jest również podejrzewany o zakup materiałów do produkcji urządzeń wybuchowych, które mogły być mocowane do dronów uderzeniowych. Śledczy twierdzą także, że mógł pomagać grupie w ulepszaniu środków łączności.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Podróż do Jemenu
Zgodnie ze skargą, w grudniu 2024 roku Ellaboudy wziął zwolnienie lekarskie, informując w pracy o narażeniu na działanie substancji chemicznej wykorzystywanej do produkcji materiałów wybuchowych. FBI zainteresowało się nim po otrzymaniu informacji, że kupował prekursory chemiczne, komponenty i inne materiały często stosowane do produkcji improwizowanych urządzeń wybuchowych.
We wrześniu 2025 roku, według Departamentu Sprawiedliwości, Ellaboudy użył służbowego paszportu wydanego mu podczas pracy w Korpusie Inżynieryjnym Armii USA, aby udać się z Richland w stanie Waszyngton do Omanu. Po przybyciu miał rzekomo użyć tego samego paszportu, aby przekroczyć granicę z Jemenem, zamierzając dotrzeć do kontrolowanej przez Huti stolicy, Sany.
Śledztwo twierdzi, że Ellaboudy komunikował się z osobą, którą uważał za wysokiego rangą przedstawiciela Huti, lecz która w rzeczywistości była źródłem FBI. Podczas rozmów mieli rzekomo omawiać zakup i wyposażenie w sprzęt łączności dla grupy w Jemenie. W przypadku uznania go za winnego może mu grozić do 20 lat więzienia. Biuro Departamentu Energii USA w kompleksie Hanford poinformowało, że domniemane działania pracownika nie były wymierzone w wyrządzenie szkody kompleksowi ani jego personelowi.