Na Tajwanie dwóch asystentów posłanki aresztowano w sprawie domniemanego szpiegostwa
Na Tajwanie Sąd Najwyższy postanowił tymczasowo aresztować bez prawa do kontaktu ze światem dwóch pracowników biura niezależnej posłanki Mei Chin w ramach śledztwa w sprawie domniemanego szpiegostwa na rzecz Chin. Jak podaje Taipei Times, chodzi o Lin Yi-zhonga oraz obecnego szefa sztabu posłanki, Chena Zhi-huana.
Podejrzenia o stworzenie siatki
Według Prokuratury Najwyższej były szef sztabu Mei Chin, Zhang Junjie, mógł stworzyć na Tajwanie siatkę szpiegowską finansowaną przez Chiny, która mogła działać przez ponad 10 lat. Śledczy podejrzewają Lin Yi-zhonga i Chena Zhi-huana o udział w tej działalności.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratorów o aresztowanie obu mężczyzn z ograniczeniem kontaktów, aby zapobiec możliwej zmowie, zniszczeniu dowodów lub ucieczce. Śledczy uważają, że Zhang rekrutował i organizował chińskich agentów na Tajwanie, oraz sprawdzają źródła i przeznaczenie środków.
Prokuratura nie ustaliła jeszcze, czy sama Mei Chin była zaangażowana w domniemane szpiegostwo lub czy wiedziała o rzekomym przekazywaniu nielegalnych środków z Chin.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ucieczka byłego szefa sztabu
Decyzję w sprawie Lina i Chena podjęto cztery dni po tym, jak Zhang Junjie, któremu postawiono zarzuty przestępstw korupcyjnych, przeciął elektroniczną bransoletę monitorującą i uciekł po zwolnieniu za kaucją. Wcześniej sąd ustalił dla niego kaucję w wysokości 10 mln nowych dolarów tajwańskich. Wydano nakaz jego zatrzymania.
Policja zatrzymała również mężczyznę o nazwisku Zhou, podejrzewanego o udostępnienie samochodu do ucieczki Zhanga.
Odrębne postępowanie dotyczące środków biura
Lin i Chen są także współoskarżonymi w procesie dotyczącym domniemanego przywłaszczenia 545 917 nowych dolarów tajwańskich ze środków budżetowych przeznaczonych na wynagrodzenia asystentów parlamentarnych. W czerwcu prokuratura w Tajpej oskarżyła Mei Chin i 23 osoby związane z jej biurem w sprawie domniemanego przywłaszczenia środków, fałszowania dokumentów, prania pieniędzy oraz nielegalnego importu z Chin szybkich testów na COVID-19.
Według prokuratury Chen przyznał się do części zarzutów dotyczących bezprawnego pobierania świadczeń za rzekomo bezpłatny urlop rodzicielski, choć nadal pracował i otrzymywał wynagrodzenie.
Czytaj nas na Telegram i Sends