Rząd Pakistanu zaprosił Dżamaat-e-Islami do nowych rozmów — Dawn
W Pakistanie federalny minister planowania Ahsan Iqbal zaprosił partię Dżamaat-e-Islami do nowej rundy rozmów w sprawie jej żądania zniesienia opłaty na produkty naftowe. Jak informuje Dawn, w piątek, 18 września, Iqbal skontaktował się z zastępcą emira partii, Liakatem Balochą.
Według Dżamaat-e-Islami minister zaproponował, aby delegacja partii pod przewodnictwem Balocha przeprowadziła rozmowy w sobotę. Baloch oświadczył, że odpowie po konsultacjach z liderem partii i jej kierownictwem. Podkreślił również, że ruch protestacyjny będzie trwał, dopóki władze nie zniosą opłaty na produkty naftowe.
Wcześniejsze rozmowy
Nowy kontakt rządu z partią nastąpił po kilku rundach negocjacji. Początkowo delegacja rządowa przybyła do Mansury w Lahaurze, aby zaprosić Dżamaat-e-Islami do dialogu. Następnie w Islamabadzie odbyły się jeszcze cztery rundy rozmów, z których ostatnia miała miejsce 16 września.
Rząd zwrócił się do partii w związku z jej przygotowaniami do ogólnokrajowego marszu na Islamabad, który ma rozpocząć się 20 września. Lider Dżamaat-e-Islami Hafiz Naeemur Rehman oświadczył, że celem akcji jest uzyskanie natychmiastowej ulgi ekonomicznej dla ludności.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Żądania partii
Rehman twierdzi, że zaproponowane przez partię zmiany fiskalne mogłyby przynieść skarbowi państwa oszczędności od 3 bln do 4 bln rupii pakistańskich. Wezwał do obniżenia podstawowej stopy procentowej o trzy punkty procentowe, twierdząc, że obniżka o jeden punkt umożliwiłaby zaoszczędzenie około 574 mld rupii.
Wśród żądań Dżamaat-e-Islami są zniesienie opłaty na produkty naftowe, zaprzestanie nieproduktywnych płatności za moc dla niezależnych producentów energii elektrycznej i przedsiębiorstw regazyfikacyjnych, a także ustalenie ceny benzyny na poziomie 225 rupii za litr. Rehman poinformował, że uczestnicy marszu będą przybywać do stolicy z Sindhu, Pendżabu, Chajber Pasztunchwy i Beludżystanu, a osobna grupa wyruszy pociągiem z Karaczi.
Według lidera partii marsz sfinansują sami uczestnicy, a jego organizatorzy nie planują blokować dróg ani utrudniać codziennego życia miasta.
Czytaj nas na Telegram i Sends