W Adelaide kierowca, który śmiertelnie potrącił studentkę, przeprosił w sądzie
20-letni Ashton Friend przeprosił rodzinę Samii Malik w sądzie Australii Południowej. Przyznał się do spowodowania jej śmierci przez nieostrożną jazdę samochodem oraz opuszczenia miejsca śmiertelnego wypadku.
Jak podaje ABC News Australia, do wypadku doszło około godziny 23:00, 6 maja ubiegłego roku, na North East Road na przedmieściu Hillcrest w północno-wschodniej części Adelaide. Zagraniczna studentka Samia Malik przez około cztery minuty klęczała na jezdni przed zderzeniem. Podczas rozprawy nie wyjaśniono, dlaczego znalazła się na jezdni.
Wyjaśnienia obrony
Obrończyni Frienda, Jane Abbey KC, powiedziała Sądowi Okręgowemu Australii Południowej, że jej klient nie zauważył Malik, gdy wracał od swojej dziewczyny. Według niej sprawdzał lusterko wsteczne, usłyszał uderzenie, ale początkowo nie zdał sobie sprawy, że potrącił człowieka.
Prawniczka powiedziała, że Friend miał nadzieję, iż zderzył się ze zwierzęciem. Samochód doznał stosunkowo niewielkich uszkodzeń, co według obrony było zgodne z jego początkowym przekonaniem, że uderzył w małe zwierzę.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W ciągu kolejnych dwóch dni Friend zobaczył materiał informacyjny o incydencie, jednak według obrończyni był w stanie osłupienia i nie był w stanie pojąć tego, co zrobił. Policja ustaliła jego tożsamość i aresztowała go tydzień po wypadku.
Przeprosiny i stanowiska stron
W sądzie Friend oświadczył, że może jedynie wyobrazić sobie niewysłowiony ból i traumę, jakie wyrządził rodzinie zmarłej. Powiedział, że będzie nosił ciężar swoich błędów przez całe życie, oraz przyznał osobistą odpowiedzialność za swoje działania i zaniechania tamtej nocy.
Sąd usłyszał również, że kierowca nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków i nie przekroczył prędkości. Siostra zmarłej, Qudisia Malik, w oświadczeniu o skutkach przestępstwa dla ofiar nazwała Samię niezwykłą młodą kobietą i powiedziała, że rodzina straciła córkę, siostrę i przyjaciółkę, która miała przed sobą wiele życia.
Prokurator Frank Niemann powiedział, że przed zderzeniem inni kierowcy omijali Malik, a samochód policyjny jadący w pewnej odległości za autem Frienda zdołał zahamować i nie potrącić jej. Według prokuratora Friend nie skontaktował się z policją, chociaż później dowiedział się, że to on potrącił Malik. Oskarżenie i obrona zgodziły się, że przy wymierzaniu kary w przyszłym miesiącu odpowiednia będzie kara pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Czytaj nas na Telegram i Sends