W Anglii zaostrzone zostaną przepisy dotyczące bezpiecznego snu niemowląt w żłobkach
W Anglii od września placówki opieki nad dziećmi nie będą mogły kłaść niemowląt w wieku do 12 miesięcy do snu nigdzie indziej niż w łóżeczku dziecięcym. Zmiany te są wynikiem kampanii prowadzonej przez Katie i Johna Miganów, których dziewięciomiesięczna córka Genevieve zginęła w 2022 roku w żłobku w Chidle-Halme w Stockport, jak donosi The Guardian.
Dziecko udusiło się po tym, jak przez godzinę i 37 minut było przypięte twarzą do dołu do fotelika typu „worek”. W 2024 roku zastępczyni dyrektora placówki, Kate Rafli, została skazana na 14 lat pozbawienia wolności po uznaniu jej za winną nieumyślnego spowodowania śmierci. Nagrania z kamer monitoringu odegrały kluczową rolę w wydaniu wyroku skazującego.
Zgodnie z obowiązującymi wymogami przedszkola muszą przestrzegać zaleceń Narodowej Służby Zdrowia dotyczących bezpiecznego snu: niemowlę powinno leżeć na plecach w łóżeczku lub koszyku Mojżesza. Nowa regulacja rządowa będzie wyraźnie stanowić, że dzieci w wieku do jednego roku można kłaść spać wyłącznie w łóżeczku.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Katie Megan stwierdziła, że była zszokowana skalą niebezpiecznych praktyk, o których dowiedziała się z prywatnych zgłoszeń przedszkoli skierowanych do rządu w związku z planowanymi zmianami. Niektóre placówki informowały, że z powodu braku miejsca pozostawiały dzieci do spania w wózkach, inne praktykowały spanie na świeżym powietrzu, powołując się na modele „szkół leśnych” lub podejścia skandynawskie. Jej zdaniem odpowiedzi te powinny stać się „sygnałem alarmowym” dla organu regulacyjnego i urzędników.
Organ regulacyjny Ofsted potroi liczbę niezapowiedzianych kontroli — do 3 tysięcy wizyt rocznie. Na ten cel rząd przeznaczy dodatkowe 8 mln funtów szterlingów. Placówki będą kontrolowane co cztery lata zamiast co sześć, a kwestia bezpiecznego snu stanie się obowiązkowym elementem każdej inspekcji.
Ministrowie rozważają również możliwość wprowadzenia obowiązkowych kamer monitorujących we wszystkich przedszkolach w Anglii. John Meehan wyraził zaniepokojenie, że część właścicieli placówek może przedkładać liczbę przyjętych dzieci i korzyści finansowe nad bezpieczeństwo.
Czytaj nas na Telegram i Sends