W Australii stworzono modułowy dom chroniący przed pożarami buszu — ABC News Australia
W Australii, w miejscowości Manyana na południowym wybrzeżu Nowej Południowej Walii, architekt Adriano Pupilli opracował Casa Manyana — niewielki modułowy dom odporny na pożary buszu. Projekt powstał po tym, jak jego rodzina przetrwała pożar Currowan State Forest podczas sezonu Black Summer w grudniu 2019 roku, informuje ABC News Australia.
Wówczas dom rodziny w Manyanie został odcięty przez ogień. Fiona Logge, będąca w czwartym miesiącu ciąży, ewakuowała się z rodziną łodzią do centrum pomocy w Ulladulli. Pupilli wrócił na brzeg, próbując uratować dom. Gdy rodzina wróciła kilka dni później, okazało się, że ogień przeszedł kilka metrów od granicy ich działki, jednak dom nie został uszkodzony.
Dom w formacie flat-pack
Casa Manyana ma łazienkę, miejsce do spania na antresoli i aneks kuchenny. Konstrukcja spełnia standard BAL 40 — drugą najwyższą klasę ochrony przed oddziaływaniem pożarów buszu. Zgodnie z tym standardem budynek musi wytrzymać silne oddziaływanie żarzących się cząstek oraz niemal bezpośredni kontakt z płomieniami.
Zestaw konstrukcyjny można przewieźć na pace pick-upa. Według Pupilliego szkielet udało się zmontować w jeden dzień, a pełna budowa może potrwać do dwóch tygodni. Cena Casa Manyana wynosi od 75 tys. do 120 tys. dolarów australijskich.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Tymczasowe mieszkanie po klęsce żywiołowej
Zgodnie z przepisami planistycznymi Nowej Południowej Walii dla projektów tymczasowego mieszkalnictwa awaryjnego na działce mieszkalnej przez dwa lata nie trzeba składać wniosku o pozwolenie na zabudowę. Pupilli uważa, że taki dom może pomóc ludziom szybciej wrócić na swoją ziemię po klęsce żywiołowej, a z czasem stać się częścią stałego domu.
Prototyp Casa Manyana zainstalowano w pobliżu domu rodziny w Manyanie. Projekt nominowano w dwóch kategoriach nagrody Houses Awards 2026 — za mały projekt i zrównoważony rozwój.
Wiejska Straż Pożarna Nowej Południowej Walii szacuje, że około 90% mieszkańców regionu Shoalhaven mieszka na terenach zagrożonych pożarami buszu. Pełniący obowiązki dowódcy okręgowego służby David Bartlett podkreślił, że nawet dobrze przygotowany dom prawdopodobnie nie przetrwa katastrofalnych warunków pożaru. Fiona Logge zaznaczyła, że jej rodzina postanowiła wcześniej się ewakuować w razie kolejnego pożaru.
Czytaj nas na Telegram i Sends