Mężczyzna w Izraelu skazany na 22 lata za zabójstwo po konflikcie drogowym
Sąd Okręgowy w Nazarecie w Izraelu skazał Denisa Mukina na 22 lata więzienia za zabójstwo 19-letniego Diara Omariego podczas konfliktu drogowego w pobliżu Gan Ner w maju 2023 roku. Sąd nakazał również Mukinowi wypłacić 258 tys. szekli masie spadkowej Omariego, pozbawił go prawa do prowadzenia pojazdów na trzy lata oraz zarządził konfiskatę pistoletu Glock użytego podczas strzelaniny.
Karę pozbawienia wolności będzie się liczyć od dnia aresztowania Mukina — 6 maja 2023 roku. O decyzji sądu poinformował Jerusalem Post.
Okoliczności konfliktu
W grudniu Mukin został uznany za winnego zabójstwa z obojętnością na możliwe konsekwencje. Sąd ustalił, że był świadomy możliwości śmierci Omariego, ale zlekceważył to ryzyko. Większość składu trzech sędziów uznała, że oskarżenie nie udowodniło ponad wszelką wątpliwość zamiaru Mukina zabicia pokrzywdzonego. Sędzia Osayla Abu-Asad nie zgodziła się z tą częścią werdyktu, uznając, że powinien on zostać uznany za winnego umyślnego zabójstwa.
Z ustaleń sądu wynika, że w dniu zdarzenia Mukin prowadził samochód mimo odebrania mu prawa jazdy, a także znajdował się pod wpływem alkoholu i konopi indyjskich. On i Omari nie znali się. Mukin rozgniewał się na sposób jazdy Omariego i bezskutecznie próbował go wyprzedzić. Po rozmowie między kierowcami zatrzymał samochód, wysiadł z niego z pistoletem i oddał kilka strzałów w powietrze.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Strzelanina i wyrok
Podczas późniejszej konfrontacji Mukin dwukrotnie postrzelił Omariego. Jedna z kul trafiła go w klatkę piersiową, przeszła przez serce i płuca oraz spowodowała śmierć. Po zranieniu Omari zdołał wstać i ruszył w kierunku swojego samochodu. Mukin oddał wtedy jeszcze trzy strzały w kierunku jego pleców, jednak nie trafił.
Sąd ustalił również, że po tym, jak Omari upadł, Mukin przeszedł przez drogę, spojrzał na niego i odjechał, nie udzielając pomocy ani nie wzywając służb ratunkowych. Później wrócił na miejsce wraz z siostrą i poprosił ją, aby powiedziała policji, że to ona prowadziła samochód. Siostra początkowo potwierdziła tę wersję, lecz wkrótce wycofała swoje słowa.
Oprócz zabójstwa Mukin został uznany za winnego prowadzenia pojazdu po odebraniu prawa jazdy, dwóch przypadków jazdy w stanie nietrzeźwości, nakłaniania innej osoby do utrudniania śledztwa oraz umyślnego uszkodzenia samochodu. Prokuratura domagała się dożywotniego więzienia, natomiast obrona wnosiła o karę od 14 do 18 lat pozbawienia wolności i powoływała się na okoliczności zbliżone do samoobrony. Sąd odrzucił ten argument, wskazując, że to sam Mukin rozpoczął konflikt, wysiadając z samochodu z pistoletem i strzelając w powietrze.
Czytaj nas na Telegram i Sends