W Izraelu wyciek zeznań w sprawie WCK podważa decyzję dotyczącą pułkownika Mendla
W Izraelu opublikowany przez brytyjski dziennik Guardian wyciek zeznań w sprawie śmierci siedmiu pracowników World Central Kitchen (WCK) w Strefie Gazy wywołał nowe pytania dotyczące decyzji o niepociąganiu do odpowiedzialności karnej pułkownika IDF Nochi Mendla. Jak podaje Jerusalem Post, 19 sierpnia główny prokurator wojskowy IDF, pułkownik Eli Levrtov, uznał, że błędy Mendla i jego sztabu podczas ataku nie osiągnęły poziomu przestępstwa. Mendel został zwolniony ze stanowiska.
1 kwietnia 2024 roku izraelskie wojsko omyłkowo zaatakowało konwój WCK, w wyniku czego zginęło siedmiu międzynarodowych pracowników pomocy żywnościowej. Wcześniej dział prawny IDF wyjaśniał brak oskarżenia tym, że Mendel uważał, iż celem byli bojownicy Hamasu, a zatem udowodnienie zamiaru przestępczego byłoby niemożliwe.
Treść wycieku
Według Guardiana IDF nie zakwestionowały autentyczności opublikowanego protokołu. W zeznaniach Mendel stwierdził, że osoby towarzyszące konwojowi znajdowały się w pobliżu domniemanych bojowników Hamasu, rozmawiały z nimi i spędzały z nimi czas. Na pytanie, czy obecność uzbrojonych mężczyzn czyni cały konwój celem, odpowiedział twierdząco.
W protokole przytoczono również słowa Mendla, że dowództwo wojskowe pozytywnie oceniało wcześniejsze ataki jego jednostki na konwoje, nad którymi, zdaniem wojska, Hamas próbował przejąć kontrolę. Zaznaczył, że w przypadku WCK różnica polegała na śmierci cudzoziemców, ale nie uznał jej za istotną.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko IDF
W oświadczeniu z 19 sierpnia i w dodatkowym komentarzu dla Jerusalem Post IDF podkreśliły, że wewnętrzna polityka armii nie pozwala na atakowanie konwoju humanitarnego wyłącznie z powodu obecności uzbrojonej osoby. Jednocześnie wojsko oświadczyło, że Mendel nie naruszył prawa międzynarodowego, lecz złamał surowsze wewnętrzne zasady armii.
Według wersji IDF przed atakiem Mendel uważał, że wszystkie osoby w konwoju były bojownikami Hamasu, a nie że wśród pracowników WCK znajdowały się pojedyncze uzbrojone osoby. Wojsko oświadczyło również, że obecność uzbrojonej ochrony WCK nie została uzgodniona z IDF, a przedstawiciele armii przez 30 minut bezskutecznie próbowali skontaktować się z organizacją, aby wyjaśnić sytuację.
We wcześniejszym raporcie IDF z 2024 roku wskazano, że Mendel chciał wcześniej zaatakować konwój, jednak generał brygady Itzhak Cohen nie zatwierdził tego wniosku. Jak wynika z opisu Jerusalem Post, Mendel później rozkazał przeprowadzić atak, nie zwracając się ponownie do Cohena. Decyzja o braku ścigania karnego może zostać zaskarżona w izraelskich sądach.
Czytaj nas na Telegram i Sends