W Węgrzech podaje się do dymisji prokurator generalny z czasów Orbána
Prokurator generalny Węgier Gábor Bálint Nagy złożył wniosek o dymisję. Objął on stanowisko za poprzedniej władzy, a jego odwołania domagał się nowy premier Péter Magyar.
W środę 22 lipca Nagy złożył wniosek o dymisję, co w przypadku jego przyjęcia oznaczać będzie wygaśnięcie jego mandatu z dniem 25 sierpnia. Sprawował on tę funkcję niecałe półtora roku, od czerwca 2025 roku.
„Ochrona niezależności i autorytetu wymiaru sprawiedliwości, w tym prokuratury, stanowi jeden z kamieni węgielnych systemu demokratycznego. Prokuratura nie może stawać się narzędziem walki politycznej… Aby to podkreślić, złożyłem dziś, za pośrednictwem p.o. prezydenta republiki, wniosek o dymisję skierowany do wiceprzewodniczącego parlamentu z prośbą, by mój mandat wygasł 25 sierpnia” — ogłosił prokurator generalny.
Naskarżył się również na presję, która „przekroczyła dopuszczalne granice profesjonalnej i publicznej debaty”, oraz oświadczył, że kluczowym powodem jego decyzji jest chęć uniknięcia sytuacji, w której prokuraturze „szkodziłaby niemoralna, motywowana politycznie walka”.
„Nie chcę już dłużej uczestniczyć w konflikcie, który wywołano wokół mojej osoby na fałszywych podstawach i w celach politycznych, co stało się narzędziem dalszego podkopywania zaufania do instytucji” — podsumował Gábor Bálint Nagy.
Premier Péter Magyar, komentując oświadczenie Nagy'a o dymisji, stwierdził, że kraj „pozbył się kolejnego Orbána”.
O sprawie informuje portal Index.
Przypomnijmy, że Węgry pozostaną bez prezydenta.
Wcześniej Węgry przywróciły dostęp do szeregu ukraińskich serwisów informacyjnych, które zostały zablokowane w odpowiedzi na wzajemne ograniczenia ze strony Kijowa. Decyzja ta stała się krokiem w stronę częściowego odblokowania wymiany informacji między krajami po konflikcie medialnym.
Węgry zainicjowały usunięcie z deklaracji końcowej szczytu Unii Europejskiej sformułowania dotyczącego przyspieszonej akcesji Ukrainy do UE.
Czytaj nas na Telegram i Sends