Dron zestrzelony na Łotwie przyleciał z Białorusi – oświadczył minister obrony
Dron, który w piątek został zestrzelony w rejonie Balvi na Łotwie, wkroczył do przestrzeni powietrznej kraju od strony Białorusi. Poinformował o tym w wywiadzie dla łotewskiej telewizji minister obrony Łotwy Raivis Melnis, jak podaje LSM English.
Fragmenty drona znaleziono w regionie Balvi, gdzie eksperci nadal prowadzą badania. Pochodzenie aparatu nie zostało oficjalnie potwierdzone. Według oceny przytoczonej przez LSM English mógł to być ukraiński dron, który atakował cele na terytorium Rosji – państwa-agresora – i zboczył z kursu w wyniku zastosowania rosyjskich środków walki radioelektronicznej.
Melnis podkreślił, że Łotwa będzie nadal zestrzeliwać drony, które wlecą na jej terytorium, ponieważ stanowią one zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców i ich mienia. Według niego Ukraina, broniąc się, nadal przeprowadza ataki dronami na terytorium Rosji, a strona rosyjska stosuje środki przeciwdziałania.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Minister przyznał również, że na granicy Łotwy brakuje obecnie systemów przeciwdziałania dronom oraz radarów. Do końca września kraj planuje rozmieścić sprzęt produkcji łotewskiej wzdłuż całej granicy z Rosją i Białorusią.
Osobno Melnis skomentował zakup dronów przechwytujących łotewskiej firmy Origin Robotics, których testy i zakup rozpoczęto pod koniec 2025 roku. Jak powiedział, początkowo nie zakupiono głowic wybuchowych do tych urządzeń, a procedurę ich nabycia rozpoczęto później. Minister nie uważa tego za zaniedbanie i zasugerował, że między ministerstwem a siłami zbrojnymi mogło zabraknąć dyskusji i wzajemnego zrozumienia.
Czytaj nas na Telegram i Sends