Litwa wskazała kolejne cele rosyjskiej agresji
Minister obrony Litwy Robertas Kaunas oświadczył, że z powodu niezdolności do pokonania Ukrainy Kreml szuka alternatywnych scenariuszy i rozważa państwa bałtyckie oraz Polskę jako najbardziej prawdopodobne kolejne cele.
Według jego słów armia FR ponosi porażkę na froncie i nie jest w stanie ochronić własnego kraju przed codziennymi uderzeniami SZU, a kryzys paliwowy w FR zmusza lokalną ludność do podawania w wątpliwość deklaracji władz. Z tego powodu dyktator Władimir Putin potrzebuje nowej eskalacji oraz zwycięstwa w regionie Morza Bałtyckiego.
Wcześniej przed zamiarami Kremla dotyczącymi zorganizowania prowokacji w Polsce lub państwach bałtyckich ostrzegał również prezydent Litwy Gitanas Nausėda. Według danych wywiadu jednym z kluczowych celów FR jest przetestowanie jedności NATO za pomocą taktyk hybrydowych lub konwencjonalnych środków wojskowych, w tym poprzez ataki na infrastrukturę krytyczną.
Źródło: LRT
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że rosyjska armia może zaatakować państwo członkowskie NATO w ciągu najbliższych pięciu lat. Pozwoli to wystawić Sojusz na próbę testu siły.
Dyktator Putin przed spotkaniem z amerykańską delegacją, w skład której weszli specjalny wysłannik USA Steve Witkoff oraz zięć Donalda Trumpa Jared Kushner, oświadczył, że FR jest rzekomo gotowa do wojny z Europą, ale nie ma takiego zamiaru.
W przypadku napaści FR na członków NATO Sojusz może zadać uderzenie prewencyjne w cele na terytorium Rosji — oświadczył przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, admirał Rob Bauer.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uważa za całkiem prawdopodobne, że Rosja może otworzyć drugi front przeciwko innemu państwu europejskiemu jeszcze przed zakończeniem wojny w Ukrainie.
Czytaj nas na Telegram i Sends