W Estonii trojaczki cieląt po raz pierwszy wyszły na zewnątrz
W gospodarstwie Peetri Põld ja Piim AS w powiecie Järva w Estonii trzy cielęta, które urodziły się pod koniec lipca, po raz pierwszy wyszły na zewnątrz. Dwie jałówki i byczek po urodzeniu przebywali oddzielnie od matki, a w tym tygodniu, gdy nabrały sił, po raz pierwszy mogły spotkać się z nią na zewnątrz.
Jak podaje ERR News, narodziny trojaczków wśród cieląt są rzadkim zjawiskiem i zdarzają się mniej więcej w jednym przypadku na 100 tysięcy wycieleń. Gospodarstwo Peetri Põld ja Piim AS znajduje się około 100 kilometrów od Tallina.
Kierowniczka hodowli Getter Niilo opowiedziała, że cielak i jedna z cielic są do siebie podobne, podczas gdy druga cielica odziedziczyła czarne umaszczenie matki. W dniu narodzin cieląt przez kilka godzin intensywnie je obserwowano. Świadkami pojawienia się trojaczków była również grupa osób, które tego dnia przebywały na gospodarstwie.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Kierownik gospodarstwa Kristjan Satsi zaznaczył, że pracownicy nie spodziewali się narodzin trojaczków. Mniej więcej miesiąc po inseminacji, podczas badania ciążowego, wykryto jedynie dwa płody. Według oceny Satsiego przeżywalność cieląt w takich przypadkach wynosi około 50%. Najtrudniejszy był początek dla byczka, jednak obecnie cała trójka pije mleko i biega.
Ciąża trojaczków stanowiła znaczne obciążenie dla krowy: po wycieleniu może ona stracić nawet 150 kilogramów wagi. Według Niilo podczas pierwszej laktacji krowa wydała prawie 12 tysięcy kilogramów mleka, a podczas drugiej — prawie 18 tysięcy kilogramów. Teraz, po urodzeniu trojaczków, rozpoczęła trzecią laktację.
Czytaj nas na Telegram i Sends