$ 44.03 € 51.59 zł 12.16
+6° Kijów +14° Warszawa +23° Waszyngton

Statki nadal przepływają przez Cieśninę Ormuz mimo „blokady” USA

Statki nadal przepływają przez Cieśninę Ormuz mimo „blokady” USA

Przez Cieśninę Ormuz wciąż przepływają tankowce i statki towarowe, mimo deklaracji o „blokadzie” ze strony Stanów Zjednoczonych. Analitycy odnotowują dziesiątki przepłynięć w pierwszych dniach po jej wprowadzeniu. Część jednostek objęta jest sankcjami, a niektóre wypływały już z portów irańskich. Dane wskazują także na rozbieżności z oficjalnymi komunikatami amerykańskich wojsk — podaje Al Jazeera.

Po wprowadzeniu tzw. amerykańskiej „blokady” przez cieśninę przepłynęły dziesiątki statków różnych typów. Chodzi o 14 tankowców przewożących ropę, gaz i produkty chemiczne, 13 statków kontenerowych i towarowych oraz cztery masowce. Część z nich znajduje się na listach sankcyjnych USA. Według analityków siedem jednostek wypłynęło z portów irańskich i już przekroczyło cieśninę mimo wzmożonej kontroli.

Struktura właścicielska tych statków również jest znacząca: siedem z nich powiązanych jest z chińskimi firmami, sześć — z irańskimi, a cztery — z przedsiębiorstwami ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Pokazuje to złożoność szlaków handlowych w regionie, nawet w warunkach presji politycznej.

Dane te przeczą oświadczeniom Centralnego Dowództwa USA, które twierdziło, że w ciągu pierwszych 48 godzin od wprowadzenia ograniczeń żaden statek nie zdołał przepłynąć obok sił amerykańskich.

Dodatkowo inni analitycy, w tym firma TankerTrackers, informują, że Iran kontynuował eksport ropy i w tym okresie wywiózł około 9 milionów baryłek surowca. To jeszcze bardziej komplikuje ocenę rzeczywistej skuteczności ograniczeń.

Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z kluczowych światowych szlaków transportu ropy i gazu, dlatego wszelkie ograniczenia ruchu natychmiast wpływają na globalne rynki energii. Jak na razie dane z różnych źródeł wskazują nie na pełną blokadę, lecz raczej na częściowy, kontrolowany ruch statków — mimo politycznych deklaracji.

Jednocześnie minister obrony USA Pete Hegseth oświadczył, że amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie są gotowe wznowić działania bojowe, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie pokojowe.

W wyniku izraelskiego ataku poważnie uszkodzony został most Kasmiya, łączący południe i północ Libanu, co utrudniło dostarczanie pomocy humanitarnej i odcięło część ludności.

USA zapowiedziały, że użyją siły wobec statków próbujących ominąć blokadę Iranu.

Izrael poinformował o likwidacji dwóch uzbrojonych osób w północnej części Strefy Gazy.

Co najmniej dwa irańskie tankowce zdołały przepłynąć przez Cieśninę Ormuz, prawdopodobnie korzystając z alternatywnej trasy mimo kontroli USA.

Iran szacuje straty po bombardowaniach USA i Izraela na 270 mld dolarów i domaga się odszkodowań od pięciu państw arabskich.

Iran zapowiada odpowiedź na blokadę swoich portów poprzez zablokowanie Morza Czerwonego.

Czytaj nas na Telegram i Sends