Wywiad ekspercki z dyrektorką Leo Beauty Club, Tetianą Bucką, po jej wizycie na targach Cosmoprof Worldwide Bologna 2026.

Jak duże znaczenie ma wystawa Cosmoprof Worldwide Bologna dla światowej branży beauty?
Tetiana Bucka: Cosmoprof Worldwide Bologna to największe targi branży beauty, na których prezentowane są wszystkie światowe nowości rynku kosmetycznego. W jednym miejscu skupiona jest cała branża piękna — od pielęgnacji po produkcję. To miejsce, w którym tworzy się rzeczywistość, w którą później wierzy cały rynek.


Jakie są ogólne wrażenia z wystawy? Czy rzeczywiście żyjemy w nowej erze branży beauty?
Tetiana Bucka: Wrażenie jest bardzo silne i, szczerze mówiąc, skłania do spojrzenia na branżę beauty w zupełnie inny sposób.
Po Cosmoprof Worldwide Bologna 2026 ma się poczucie, że beauty to już nie tylko „nałożyłeś krem i jest ładnie”. Teraz chodzi bardziej o to, jak skóra funkcjonuje od środka. Kosmetyki stają się więc bardziej „inteligentne”.


Dlaczego przedstawiciele branży chcą odwiedzać targi Cosmoprof Worldwide Bologna?
Tetiana Bucka: Na tych targach rodzą się trendy — to, co pojawi się w salonach za 6–12 miesięcy.
Patrzysz na produkty i rozumiesz, że to, co dopiero jest prezentowane, za pół roku będzie wszędzie.
I odwrotnie — to, co jeszcze wczoraj było „wow”, dziś wygląda już trochę przestarzale.
Chcę podkreślić jedną rzecz: nie wszystkie prezentowane tam produkty są równie wartościowe lub rzeczywiście nowe.
Część to prawdziwe innowacje, a część to po prostu dobrze zaprezentowany marketing.
I właśnie tutaj zaczyna się moje główne zadanie — odróżnić jedno od drugiego, spośród setek tysięcy wybrać i przywieźć to, co najlepsze i najbardziej skuteczne.

Jakie jest pierwsze odczucie, gdy trafia się do przestrzeni tak ogromnej wystawy?
Tetiana Bucka: Szczerze? Przeciążenie. Wchodzisz — i widzisz tysiące marek, dziesiątki pawilonów, nieskończoną liczbę produktów.
I w pewnym momencie łapiesz się na myśli, że to nie niedobór rynku, lecz jego przesycenie.
I właśnie w tym tkwi główne wyzwanie współczesnej branży.

Proszę powiedzieć, z jakim celem odwiedziła Pani targi Cosmoprof Bologna jako dyrektorka salonu piękności z Ukrainy i jaką rolę tam Pani dla siebie określa — zarówno w kontekście rozwoju biznesu, jak i reprezentowania ukraińskiego rynku beauty na poziomie międzynarodowym?
Tetiana Bucka: Moja rola na targach Cosmoprof Bologna, jako przedstawicielki Ukrainy i jako dyrektorki salonu piękności, to przede wszystkim rola obserwatorki, analityczki i pośredniczki między światowymi innowacjami a praktyką naszego rynku.
Przyjeżdżam na takie wydarzenia, aby obserwować trendy nie z prezentacji, lecz na żywo — jak rozwijają się technologie, jakie podejścia stają się standardem w branży beauty, które marki wyznaczają kierunek i co naprawdę ma praktyczną wartość dla klienta w salonie. To okazja, by ocenić nie tylko produkt, ale także filozofię marek, ich podejście do jakości, edukacji i obsługi.

Jako przedstawicielka Ukrainy pełnię również rolę swoistej ambasadorki naszego rynku — pokazuję, że ukraińskie salony działają na wysokim poziomie, integrują międzynarodowe standardy i są otwarte na współpracę z wiodącymi światowymi markami. Jednocześnie przywożę do Ukrainy nowe pomysły, rozwiązania i praktyki, które można dostosować do naszych realiów oraz potrzeb klientów.
Jako dyrektorka salonu moim kluczowym zadaniem jest przefiltrowanie tego, co zobaczyłam, i zrozumienie, co rzeczywiście będzie skuteczne w pracy zespołu — jakie technologie warto wdrożyć, które marki mogą wzmocnić naszą ofertę, jakie narzędzia pomogą podnieść jakość usług i poziom satysfakcji klientów.
Czyli Cosmoprof to dla mnie nie tylko targi, ale strategiczna platforma, na której kształtuje się wizja rozwoju salonu, rozszerzają się partnerstwa i powstają rozwiązania, które w przyszłości przekładają się na realne efekty dla klientów i zespołu.


Które kraje są obecnie liderami branży beauty? Odnosi się wrażenie, że Europa traci swoją pozycję — czy to prawda?
Tetiana Bucka: Nie. I to jest bardzo ważne. Francja, Włochy, Szwajcaria — to fundament branży beauty. Europa nie traci swojej pozycji. Po prostu działa według innej logiki. Europa to jakość, stabilność i głęboko dopracowane formuły. Produktów może być mniej, ale ich poziom przechodzi znacznie dłuższy i bardziej złożony proces weryfikacji.
Weźmy na przykład francuską kosmetykę Biologique Recherche, brytyjską Medik8 czy włoską Rhea — te produkty powstają według jasno określonej logiki, a kosmetolodzy często ufają im znacznie bardziej jako stabilnym narzędziom pracy.



A co w takim razie wyróżnia Koreę?
Tetiana Bucka: Europa i Korea to nie rywalizacja o to, kto jest lepszy — to zupełnie różne filozofie. Korea Południowa działa w innym tempie. Są szybcy, elastyczni, aktywnie wdrażają nowe pomysły i bardzo szybko skalują rozwiązania. To daje wrażenie, że są stale „o krok do przodu”.
Europa:
– robimy perfekcyjnie,
– długo testujemy,
– ostrożnie wprowadzamy na rynek.
Korea:
– robimy szybko i ulepszamy w trakcie,
– szybko reagujemy na trendy,
– активно eksperymentujemy.
I właśnie ta szybkość daje Korei dużą widoczność na rynku.
I tu jest ważny aspekt: szybkość Korei generuje ogromną liczbę innowacji, ale jednocześnie poziom produktów może być bardzo zróżnicowany. I wtedy zaczynasz rozumieć, jak ważne jest nie słuchać tylko deklaracji, lecz analizować głębiej.

A co może Pani powiedzieć o poziomie Ukrainy w tej dziedzinie?
Tetiana Bucka: Szczerze mówiąc, to jeden z najbardziej inspirujących aspektów.
Ukraina dziś to nie tylko rynek konsumpcji. To rynek kompetencji i eksperckości.
Mamy bardzo silnych specjalistów i jest to wyraźnie widoczne na tak dużych wydarzeniach jak Cosmoprof Worldwide Bologna.
Nasi technolodzy są poszukiwani, nasi specjaliści współpracują z międzynarodowymi markami i daje to poczucie, że nie jesteśmy już „gdzieś obok” — jesteśmy już częścią tej branży.

Jakie składniki są obecnie w centrum uwagi?
Tetiana Bucka: Jako uczestnicy branży beauty zawsze jesteśmy obecni na kluczowych międzynarodowych wydarzeniach w Paryżu, Monako, Dubaju i we Włoszech… I na podstawie tego doświadczenia możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że głównym trendem dziś — i najprawdopodobniej w najbliższym czasie — pozostanie kosmetyka działająca na głębszym poziomie.
Mówimy o formułach zawierających egzosomy oraz peptydy o charakterze białkowym.
To właśnie te składniki kształtują dziś nowe podejście do pielęgnacji skóry — nie chodzi już tylko o efekt powierzchniowy, lecz o działanie na poziomie procesów komórkowych, regeneracji i długoterminowej poprawy jakości skóry.
Nasz salon bardzo intensywnie pracuje z egzosomami i jest to rzeczywiście technologicznie silny kierunek, który działa na poziomie komunikacji komórkowej i regeneracji.
Krótko wyjaśnię, czym są egzosomy: to bardzo małe cząstki, które pomagają komórkom „komunikować się” ze sobą.
Wyobraźmy sobie, że komórki to ludzie, a egzosomy to wiadomości między nimi. Przekazują informacje, co robić, jak się regenerować, jak reagować na uszkodzenia.
W kosmetyce wykorzystuje się je po to, aby pomagać skórze lepiej się regenerować, uruchamiać procesy odnowy i poprawiać jej ogólny stan. Czyli nie jest to tylko nawilżenie czy efekt powierzchniowy, lecz działanie na poziomie komunikacji komórkowej.
Nasz salon Leo Beauty Club stale wykorzystuje egzosomy w kosmetologii i mogę zapewnić, że jest to naprawdę skuteczne narzędzie. Jednak bardzo ważne jest zrozumienie, że na rynku istnieje wiele produktów, w których słowo „egzosomy” używane jest jedynie jako chwyt marketingowy — dlatego zawsze należy analizować rzeczywistą technologię i skład produktu.



Jaką rolę odgrywają dziś peptydy i NAD+ w kosmetyce?
Tetiana Bucka: Peptydy i NAD+ to obecnie jedne z najczęściej omawianych składników w nowoczesnej branży beauty — i nie bez powodu. Zresztą my jako salon również aktywnie wprowadzamy do naszej pracy innowacyjne składniki, w tym peptydy i NAD+. W protokołach ukierunkowanych na pielęgnację anti-aging wykorzystujemy te komponenty jako część kompleksowego podejścia do regeneracji i poprawy jakości skóry.
Krótko podsumowując: peptydy to w istocie krótkie łańcuchy aminokwasów, które „wysyłają sygnały” do komórek skóry. Mogą informować komórki, że należy się aktywizować, regenerować lub uruchamiać procesy syntezy własnych białek, takich jak kolagen.
NAD+ to składnik działający jeszcze głębiej, związany z procesami energetycznymi w komórce. Upraszczając — to substancja, która pomaga komórkom wytwarzać energię i funkcjonować bardziej aktywnie. Bierze udział w metabolizmie komórkowym i procesach regeneracyjnych.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę na jeden kluczowy aspekt. Mimo że te składniki są bardzo obiecujące, technologicznie dość trudno jest skutecznie dostarczyć je do skóry w formie kosmetyku.
Skóra posiada własną barierę ochronną i nie każda cząsteczka jest w stanie przeniknąć wystarczająco głęboko, aby realnie wpłynąć na procesy komórkowe. Dlatego obecnie nie ma zbyt wielu rozwiązań, w których peptydy czy NAD+ w czystej, stabilnej formie i odpowiedniej strukturze molekularnej rzeczywiście przenikają przez skórę przy aplikacji kremu i dają wyraźny efekt.

Lampy LED i kolagenaria zyskują obecnie dużą popularność. Na ile ich skuteczność jest potwierdzona praktyką, a nie tylko trendami?
Tetiana Bucka: Tak, rzeczywiście, na targach prezentowano również lampy LED oraz tzw. kolagenaria.
Kolagenaria zrobiły na mnie, szczerze mówiąc, przede wszystkim wrażenie wizualne. Wyglądają jak prawdziwe technologiczne urządzenia kosmiczne — wiele trybów, ustawień, przycisków. Tworzy to poczucie bardzo zaawansowanego i przemyślanego sprzętu.
Wracając do kwestii skuteczności — lampy LED i kolagenaria faktycznie zyskują dziś na popularności i nie jest to przypadek. Jeśli chodzi o terapię LED, to jest ona stosowana w kosmetologii już od dłuższego czasu i ma praktyczne potwierdzenie swojej skuteczności w określonych protokołach.

Jednocześnie waźne jest rozumieć, że efekt zależy nie tyle od samej technologii, ile od sposobu jej zastosowania: jakie długości fal są wykorzystywane, jaka jest intensywność, czas trwania zabiegów oraz z czym są one łączone.
Jeśli chodzi o kolagenaria, mamy tu raczej do czynienia z kierunkiem opartym na fotostymulacji i poprawie ogólnej kondycji skóry. Mogą one stanowić wartościowe uzupełnienie pielęgnacji, jednak ich skuteczność również w dużej mierze zależy od regularności stosowania oraz kompleksowego podejścia.
Dlatego powiedziałabym tak: to nie tylko trend, lecz narzędzia mające praktyczne zastosowanie. Ich efektywność ujawnia się jednak wtedy, gdy są właściwie włączone do systemu pielęgnacji, a nie stosowane jako samodzielne rozwiązanie.

Podsumowując Pani doświadczenia z Cosmoprof Bologna — jakie główne wnioski wyciągnęła Pani jako dyrektorka salonu piękności?
Tetiana Bucka: Podsumowując, Cosmoprof Bologna to dla mnie nie tylko targi, ale miejsce, w którym kształtuje się kierunek rozwoju całej branży beauty. Wyraźnie widać tu globalne trendy: rosnącą rolę podejścia naukowego do składu produktów, nacisk na składniki aktywne, rozwój technologii aparaturowych oraz łączenie pielęgnacji domowej i profesjonalnej w jeden spójny system.
Widać także, że wiodące marki z Europy i Korei активно inwestują w badania, udoskonalają formuły i stawiają na skuteczność, bezpieczeństwo oraz długotrwałe efekty.
Ta podróż dała mi możliwość nie tylko inspiracji, ale także spojrzenia systemowego na rozwój naszego salonu — jakie podejścia warto wdrażać, które produkty i technologie odpowiadają współczesnym oczekiwaniom klientów oraz jak jeszcze lepiej budować jakość usług na poziomie międzynarodowych standardów.
Widzę, że ukraiński rynek beauty już dziś dynamicznie się rozwija i szybko adaptuje do światowych trendów. Udział w takich wydarzeniach pomaga nam pozostawać w profesjonalnym kontekście, rozwijać kompetencje i iść naprzód razem z globalną branżą.


Na zakończenie — czy może Pani podzielić się, jakie ciekawe odkrycia zrobiła Pani dla siebie na Cosmoprof Bologna oraz jakie nowe marki lub partnerstwa planuje Pani wdrożyć i zaprezentować w sieci swoich salonów w Ukrainie?
Tetiana Bucka: Na targach Cosmoprof Bologna rzeczywiście odkryliśmy dla siebie kilka bardzo interesujących kierunków i marek, z którymi już prowadzimy lub planujemy współpracę.
W szczególności poznaliśmy właściciela marki Arosha. Zaprezentowali oni nowe rozwiązania i protokoły, które bardzo dobrze wpisują się w nasze potrzeby, i już rozważamy ich integrację w naszej pracy oraz aktywne wdrożenie w naszych salonach. Planujemy także wprowadzić wiele ich nowych produktów do naszej oferty, w tym m.in. płatki i maski.

Mieliśmy również możliwość rozmowy z właścicielami marki RARE PARIS, którzy podzielili się z nami swoimi nowymi opracowaniami — w szczególności serum, które dopiero przygotowywane są do wprowadzenia na rynek. To dla nas interesujący kierunek i rozważamy dalszą współpracę.


Szczególną uwagę zwróciła także marka ASCE, specjalizująca się w technologiach egzosomalnych. Już teraz активно rozszerzają swoją linię produktów i oferują nie tylko sera, ale również produkty SPF oraz cushiony z egzosomami. To bardzo перспективiczny segment i planujemy wprowadzić te rozwiązania do Ukrainy.

Obecnie jesteśmy również na etapie negocjacji z brytyjską firmą LUNESI, która specjalizuje się w pielęgnacji włosów. To dla nas interesujący partner i mamy duże ambicje, aby stać się jednym z pierwszych, a być może nawet wyłącznym przedstawicielem tej marki w salonach w Ukrainie.


Podsumowując, Cosmoprof stał się dla nas nie tylko źródłem nowej wiedzy, ale także platformą do budowania partnerstw, które w przyszłości pomogą nam poszerzać ofertę, wdrażać nowoczesne rozwiązania i oferować klientom jeszcze bardziej skuteczne oraz innowacyjne produkty.
LEO BEAUTY CLUB to międzynarodowa sieć salonów piękności i klinik segmentu premium, obecna w Kijowie, Warszawie i Dubaju. W przestrzeni beauty LBC zawsze wykorzystywane są światowe marki luksusowe. Wyjątkową pielęgnację zapewniają również zaawansowane metody kosmetologiczne, szeroko dostępne w całej sieci. Elegancki design oraz dbałość o komfort sprawiają, że wszystkie zabiegi kosmetologiczne w LBC stają się wyjątkowymi chwilami przyjemności.
Odwiedzić salon LEO BEAUTY CLUB można pod adresami:
KIJÓW
ul. Metropolity Wasyla Łypkiwskiego 16B
Rezerwacja online:
https://www.instagram.com/leobeautyclub.kyiv/
WARSZAWA
ul. Ogrodowa 58 oraz ul. Stawki 4, blok 2
Rezerwacja online:
https://www.instagram.com/leobeautyclub.warsaw/
Czytaj także:
Leo Beauty Club na IMCAS 2026 Paris: międzynarodowe doświadczenie, nowa wiedza i udoskonalone protokoły dla naszych pacjentów
Z Miami na cały świat: Leo Beauty Club ogłasza ekskluzywną współpracę z Cymbiotika
Iniekcje: gdzie przebiega granica między estetyką a hiperkorekcją — wyjaśnia Alona Panczuk, dermatolog Leo Beauty Club (Kijów)
Ukraińska marka Alis mianowała ambasadorką ekspertkę Leo Beauty Clinic w Warszawie
Stylistka Leo Beauty Club w Warszawie została ambasadorką marki Phillip Martin’s