Fedorow przed zwolnieniem: „Czas porozmawiać jak dorośli” — najważniejsze wypowiedzi z konferencji prasowej
Minister obrony Michaił Fiedorow zorganizował dziś nadzwyczajną konferencję prasową przed ostatecznym odejściem ze stanowiska. „Czas porozmawiać jak dorośli” – rozpoczął. Rzeczywiście, w ostatnich dniach pojawiło się wiele spekulacji i teorii dotyczących jego dymisji. Sam Fedorow po raz pierwszy publicznie wyjaśnił swoją wizję przyczyn dymisji, opowiedział o konfliktach wewnątrz systemu, reformie Ministerstwa Obrony, mobilizacji, cyfryzacji sił zbrojnych oraz nakreślił problemy, które jego zdaniem wymagają natychmiastowego rozwiązania.
Jedną z wersji, która była ostatnio aktywnie omawiana w mediach społecznościowych, była opinia, że zakrojona na szeroką skalę reorganizacja rządu stała się jedynie pretekstem do zmiany szefa Ministerstwa Obrony, a masowe rotacje kadrowe miały sprawić, by decyzja ta była mniej zauważalna. Pojawiły się również przypuszczenia, że po objęciu stanowiska w Ministerstwie Obrony Fiodorow zburzył część utrwalonych mechanizmów zamówień obronnych, zmieniając zasady podejmowania decyzji na korzyść rzeczywistych potrzeb frontu, co naruszyło interesy wpływowych grup. Inna hipoteza sprowadzała się do tego, że nadmierna ekspozycja medialna i wysokie notowania poszczególnych członków ekipy rządowej mogą być postrzegane jako potencjalne ryzyko polityczne, dlatego takie osoby prędzej czy później zostają odsunięte od rządów.
Fedorow nie potwierdził wprost, czy te przypuszczenia odpowiadają rzeczywistości. Jednocześnie podczas trwającej prawie dwie godziny konferencji prasowej szczegółowo odpowiadał na pytania dziennikarzy i posłów, przedstawiając w praktyce własną wersję przyczyn swojej rezygnacji oraz swoją wizję tego, co obecnie dzieje się w sektorze obronnym Ukrainy. A zatem: co powiedział Michaił Fiodorow.
O swojej pracy w zespole Zełenskiego
„Nie budowałem kariery politycznej, nie zakładałem własnych firm, nie zajmowałem się biznesem. W otoczeniu prezydenta jestem prawdopodobnie osobą, która ceniła go najbardziej. I nigdy go nie zawiodłem. Tak samo jak nie zawiodłem was. Nie było skandali korupcyjnych, nie tworzyliśmy żadnych machinacji. Zbudowaliśmy państwo cyfrowe. Jeśli spojrzeć na sondaże społeczne, jest to chyba jedna z nielicznych reform, które Ukraińcy uważają za udane”.
O tym, jak Ukraina stała się krajem dronów
- „Dzisiaj w 95% przypadków likwidujemy wroga za pomocą dronów. Bronimy nieba za pomocą dronów. Wszystko zaczęło się jeszcze w 2022 roku, kiedy otworzyliśmy rynek dla producentów dronów, uruchomiliśmy „Armię dronów”, zaczęliśmy kupować pierwsze drony morskie, pierwsze drony do ataków głębokich. Wtedy Ministerstwo Obrony w ogóle nie kupowało dronów. W rzeczywistości tworzyliśmy ten rynek od podstaw”.
- „Kiedy zaproponowaliśmy otwarcie rynku dronów przechwytujących i zezwolenie prywatnym firmom na testowanie ich w warunkach bojowych, wszyscy byli przeciwni. Ale w sztabie prezydent powiedział: »Idziemy do walki«. Podjęliśmy tę decyzję. Dzisiaj te drony przechwytujące zestrzeliwują 70–90% dronów typu „Shahed”.
- „W ciągu ostatnich pięciu miesięcy zakupiliśmy więcej dronów niż w całym ubiegłym roku. Jednak większość jednostek nawet tego nie odczuła, ponieważ dystrybucja odbywa się ręcznie: lojalni otrzymali, nielojalni – nie. Przez cztery miesiące uzgadnialiśmy podstawowy projekt zapewnienia brygadom dronów”.
O systemie „eBaly” i cyfryzacji armii
- „Stworzyliśmy system „eBaly”. To w zasadzie Amazon na potrzeby wojny. Jednostki otrzymują punkty elektroniczne za potwierdzone zniszczenie wroga i mogą samodzielnie kupować potrzebne drony za pośrednictwem Brave1 Market. Pozwala to szybko pozyskiwać nowe technologie i wygrywać w cyklu innowacyjnym”.
- „Po raz pierwszy stworzyliśmy rejestr żołnierzy. Obecnie jest on wypełniony w 95%. Rejestr ten opiera się na platformie SAP oraz systemie, który gromadzi informacje bezpośrednio z pola walki”.
- „Rejestr pozwoli nam śledzić cały cykl życia żołnierza: od wręczenia wezwania do służby, przez miejsce służby, szkolenia, misje bojowe, aż po wypłaty. Będziemy mieli wgląd we wszystkie informacje o danej osobie i będziemy je analizować”.
- „W najbliższych dniach miał zostać uruchomiony elektroniczny profil wojskowy — podobnie jak elektroniczny paszport w aplikacji „Diia”. Każdy żołnierz będzie miał cyfrowy profil zawierający pełne informacje o służbie, uzbrojeniu i inne dane”.
O finansowaniu najskuteczniejszych jednostek
„Nasza logika była prosta: skoro nie ma czasu na budowanie idealnego systemu, trzeba wspierać tych, którzy są silni. Właśnie dlatego zaczęliśmy bezpośrednio finansować najskuteczniejsze oddziały — „Madyara”, „Achilles”, „Rarog”, K-2, „Alfa” i inne. Zaczęły one otrzymywać miliardy hrywien i inwestować je w rozwój swoich zdolności”.
O kompleksach zrobotyzowanych
„W zeszłym roku zamówiliśmy 12 tysięcy naziemnych kompleksów zrobotyzowanych, choć wiele osób było temu przeciwnych. W tym roku zakupionych zostanie już 50 tysięcy. To rekordowa liczba. Obecnie państwo wykupuje praktycznie wszystko, co jest produkowane”.
O operacji „Ashan”
„Przeprowadziliśmy operację „Ashan”, podczas której w ciągu kilku nocy za pomocą tysięcy dronów zniszczono ponad 700 jednostek rosyjskiej techniki. Po tym wydarzeniu, od maja do października, wróg nie przeprowadził ani jednego ataku zmechanizowanego. W tym roku powtórzyliśmy tę operację i w ciągu dwóch nocy zniszczyliśmy kolejne 250 stanowisk artyleryjskich”.
O porozumieniu z Elonem Maskiem
„Kiedy nad Kijowem pojawił się pierwszy dron Shahed z systemem Starlink, zrozumieliśmy: jeśli teraz nie wyłączymy Rosjanom Starlink, będzie to katastrofa. Rozmawiałem z Elonem Maskiem. Zgodził się to zrobić, ale zmienił zasady rejestracji dla dużych krajów. Dzięki temu, że zbudowaliśmy już państwo cyfrowe, za pośrednictwem platformy „Dii” oraz centrów obsługi administracyjnej (CNA) udało nam się w ciągu kilku dni przepisać ogromną liczbę terminali. Firma SpaceX była zaskoczona tempem, w jakim Ukraina to zrealizowała”.
O głównych problemach ukraińskiej armii
- „Walczymy głównie na poziomie taktycznym, podczas gdy Rosja działa na głębokości operacyjnej. System korpusowy nadal nie funkcjonuje tak, jak powinien. Są korpusy, które posuwają się naprzód i stały się szkołą, a są też takie, w których nawet nie wiadomo, ile jest tam brygad i co się dzieje”.
- „Są brygady, które nie potrafią nawet powiedzieć, ile mają batalionów. Batalion wyrywa się z jednej brygady i wrzuca do drugiej. Ciągle zmieniają się dowódcy: przychodzi, pracuje miesiąc – i zostaje odwołany. W takim systemie nie da się budować struktury dowodzenia ani niczego planować”.
- „Decyzje dotyczące tego, kogo wesprzeć, kogo wzmocnić, komu przyznać środki finansowe, często nie są podejmowane w oparciu o dane. Są podejmowane na podstawie lojalności. A takiego systemu nie da się zbudować”.
- „W ciągu sześciu miesięcy nie udało nam się stworzyć centrów kompetencji, zmienić struktury organizacyjnej ani przenieść odpowiednich osób do Ministerstwa Obrony. Sztab Generalny nie zatwierdzał nawet struktury z przyczyn formalnych. Kraj będący w stanie wojny faktycznie blokuje własne zmiany”.
- „Jeśli ktoś zaczyna osiągać wyniki, zaczyna się go niszczyć. Nie pozwalają mu podpisywać dokumentów, blokują decyzje, zasypują biurokracją. To stały problem. Projekty systemowe są bardzo trudne do zrealizowania właśnie z powodu takiego podejścia”.
- „Myślę, że po tym wystąpieniu Drapatyj otrzyma czwartą naganę. Ale nie mamy już prawa milczeć na temat tych problemów”.
O konieczności zmian w dowództwie wojskowym
- „Obiecaliśmy dzisiaj, że musimy porozmawiać jak dorośli ludzie. W rzeczywistości nie mamy innego wyjścia, jeśli chcemy pokonać wroga w sposób asymetryczny, przy minimalnych stratach. Potrzebni są silni przywódcy i dowódcy, którzy będą się rozwijać, a nie tacy, których będzie się tłumić, wysyłać upomnienia lub po prostu niszczyć ich inicjatywę”.
- „Współczesna organizacja oparta na technologiach wymaga zupełnie innego przywództwa i zarządzania. To praca z informatykami, mądrymi ludźmi, nowymi podejściami. To zupełnie inne zarządzanie”.
- „Są korpusy, które stały się szkołą i filozofią, a są też takie, w których nawet nie wiemy, ile jest tam brygad i co się tam dzieje”.
O nowym modelu prowadzenia wojny
- „Nie jesteśmy w stanie zmobilizować tylu ludzi, ilu mobilizuje Rosja. Musimy uderzać asymetrycznie. Jedyne, co nam wychodzi, to technologie i asymetria”.
- „Walczą technologie, tracimy drony, a nie ludzi. Dopiero potem wkracza piechota. Musimy walczyć o każdego człowieka”.
- „Musimy unikać strat ludzkich tam, gdzie jest to możliwe. Trzeba budować linie obrony, maksymalnie osłabiać wroga i minimalizować własne straty”.
O reformie systemu korpusowego
- „Korpusy powinny odpowiadać za swój odcinek frontu, za ludzi, drony, artylerię, szkolenia. Dzisiaj tego nie ma. W rezultacie nikt nie odpowiada za pierwszą linię”.
- „Podstawowe zaopatrzenie powinno zapewnić brygadom i korpusom zasoby, dzięki którym będą mogły planować swoje działania, a nie czekać na ręczną dystrybucję”.
- „Musimy stworzyć akademię współczesnej wojny. Potrzebujemy szkoły przywództwa, która będzie uczyć współczesnej doktryny, nowych podejść i kształcić nowych dowódców”.
O eksporcie broni i zamówieniach
- „Uruchomiliśmy kontrolowany eksport i wkrótce zacznie on funkcjonować. Udało nam się również rozpocząć walkę z korupcją w zakresie zamówień publicznych. To dopiero pierwsze etapy, ale zostały już zrealizowane”.
O wynikach wojny technologicznej
- „Starlink całkowicie zmienił sytuację. Rosjanie nie byli w stanie niczym go zastąpić”.
- „Dzięki systemowi „eBalów” co miesiąc niszczymy od 27 do 35 tysięcy Rosjan”.
- „Właściwy system zamówień publicznych i finansowania doprowadził do wielokrotnego wzrostu liczby trafień celów na odległości ponad 20 i ponad 50 kilometrów”.
O konflikcie z Aleksandrem Syrskim
- „Kiedy prezydent powiedział, że nie planuje zmieniać Syrskiego, całkowicie się z tym zgodziłem i powiedziałem: »W takim razie nauczę się z nim współpracować«. Naszym klientem jest naród ukraiński”.
- „Zetknęliśmy się z sytuacją, w której wszystkie proponowane przez nas inicjatywy zaczęły być blokowane”.
- „Syrski nie jest gotowy, by otwarcie mówić o problemach. Jest gotowy chodzić na osobiste spotkania, snuć intrygi, myśleć, że ktoś zlecił kampanię w mediach, zamiast uznać rzeczywiste problemy”.
- „Nie stawiałem warunku: albo ja, albo Syrski. Powiedziałem: »Pokonamy Rosję również z takim głównodowodzącym«. Ale to właśnie głównodowodzący postawił ultimatum”.
- „Syrski w 2022 roku uratował nasz kraj. Brał udział w operacjach kijowskiej, charkowskiej i chersońskiej. Nie możemy tego nie doceniać. Ale wojna całkowicie się zmieniła. Technologie zmieniają się dziesiątki razy w ciągu roku, więc system zarządzania również musi się zmieniać”.
O rozmowie z Zełenskim po zwolnieniu
- „Prezydent zaproponował mi, abym został doradcą lub znalazł inny sposób na pozostanie w zespole. Odmówiłem objęcia stanowiska doradcy”.
- „Nigdy nie miałem zamiaru pozostać ministrem ani szukać sobie stanowiska”.
- „Dzisiaj nie chodzi o mnie. Chodzi o nas wszystkich. Albo zamykamy oczy i udajemy, że wszystko jest w porządku, albo szczerze mówimy o problemach i zmieniamy podejście”.
- „Przez siedem lat u boku prezydenta przeprowadzałem reformy, pracowałem w najgorętszych punktach transformacji kraju. Ale dzisiaj moim zadaniem jest pokazać, co zrobiliśmy, i ostrzec przed zagrożeniami”.
- „Nie chcę potem patrzeć moim dzieciom w oczy i zdawać sobie sprawy, że zamilczałem na temat tego, co naprawdę się dzieje”.
- „Nie wyszedłem dzisiaj, żeby wywołać sensację. Po prostu uporządkowałem to, o czym mówiłem nieustannie, i pokazałem, z jakimi problemami się borykamy oraz co należy zrobić”.
O reakcji partnerów międzynarodowych
„Wiele osób dzwoni. Ale to nasza wewnętrzna sprawa. Nie chcę, aby presja międzynarodowa wpłynęła na tę decyzję. Musimy sami dojść do porozumienia wewnątrz kraju, powstrzymać Rosjan i zmusić ich do pokoju na naszych warunkach”.
O ewentualnym powrocie na stanowisko ministra
- „Naród ukraiński wyszedł na ulice nie po to, by poprzeć konkretnego ministra. Naród ukraiński wyszedł w obronie siebie – w obronie zmian, które zaczęły się dziać, i po to, by nie zostały one zniweczone. Teraz nie chodzi o mnie, ale o sedno problemu, który należy rozwiązać”.
- „Nie potrzebuję stanowiska ministra obrony dla samego stanowiska. Potrzebne jest ono wyłącznie po to, by wygrać wojnę. W obecnej sytuacji osobiście nie wiem, jak można tę wojnę wygrać”.
O reformie mobilizacji i roli Sztabu Generalnego
- „Nie da się przeprowadzić reformy umów wyłącznie siłami Ministerstwa Obrony. Sztab Generalny musi być pełnoprawnym uczestnikiem tego procesu. To od konkretnej jednostki i konkretnego dowódcy zależy, czy ludzie podpisują umowy”.
- „Popełniliśmy wielki błąd, rozpoczynając pierwszy etap transformacji armii. Myślałem, że mamy już wystarczające doświadczenie, ale nie porozmawialiśmy z ukraińskim społeczeństwem, posłami, ekspertami ani wojskowymi. Nie można w ten sposób wprowadzać tak wielkich reform”.
- „Zanim przejdziemy do kolejnego etapu reformy mobilizacji, trzeba otwarcie porozmawiać ze społeczeństwem. Zebrać posłów, wojskowych, ekspertów, kierowników TCC, policję i sformułować nową umowę społeczną”.
- „Nie chodzi w ogóle o komisje rekrutacyjne. Chodzi o to, dokąd zmierzamy, jak zmierzamy i z czym zmierzamy. Trzeba rozmawiać z ukraińskim społeczeństwem o tym, co je najbardziej niepokoi”.
- „Kwestii mobilizacji nie da się rozwiązać, jeśli nie rozwiąże się problemów, które wam przedstawiłem. Młodzi ludzie dyskutują dziś nie o nowych kontraktach, ale o historii 155. brygady i konkretnych porażkach. Nie da się rozwiązać kwestii mobilizacji bez nowego porozumienia społecznego i bez rzeczywistych zmian w wojsku”.
- „Spójrzcie na Trzeci Korpus Szturmowy lub „Kartę”. Tam istnieją procesy, odpowiedzialność, doktryna, zaplecze i silne przywództwo – dlatego nie ma tam problemów z mobilizacją. W „Karcie” jest obecnie kolejka co najmniej dwóch tysięcy obcokrajowców, którzy chcą się zaciągnąć”.
- „Problem leży w naszym produkcie. Sprzedajemy kłamstwa, chaos i brak odpowiedzialności. Ukraińcy potrzebują szacunku, normalnych umów, określonych terminów służby, możliwości przeniesienia, porządnych dowódców i wsparcia społecznego. Dopiero wtedy ludzie sami będą gotowi wziąć na siebie odpowiedzialność”.
O walce z korupcją w zamówieniach publicznych
- „Całkowicie zmieniliśmy system zamówień publicznych. Jeśli wcześniej po prostu ustalaliśmy listę firm, to teraz 80% dronów kupujemy od najlepszych producentów na podstawie wyników ich zastosowania bojowego, a kolejne 20% – w drodze otwartych przetargów. To znacznie podniosło jakość tego, co trafia na front”.
- „Ogłosiliśmy przetargi na amunicję i drony. Tylko na zakupach artylerii udało się zaoszczędzić ponad 100 milionów dolarów. W niektórych przetargach konkurencja pozwoliła obniżyć cenę każdego pocisku o około tysiąc dolarów”.
- „Zawiesiliśmy wiele starych umów, które były niekorzystne dla państwa. Wywołało to ogromny opór, ale nie mogę sobie pozwolić moralnie na kupowanie tego, czego na froncie jest już wystarczająco dużo, tylko dlatego, że komuś trzeba zrealizować starą umowę”.
O korupcji w Ministerstwie Obrony
„Kiedy zaczęliśmy zmieniać system, okazało się, że niektórzy kierownicy departamentów faktycznie działali w interesie prywatnych firm, a nawet przychodzili na spotkania wraz z przedstawicielami organów ścigania. Zaczęliśmy ich zwalniać, prowadziliśmy dochodzenia służbowe i testy poligraficzne. Części decyzji po prostu fizycznie nie zdążyłem podpisać”.
Dlaczego nie wymienia nazwisk dowódców
„Nie chcę teraz zwalniać ludzi z imienia i nazwiska ani piętnować ich. Zadaniem nowego kierownictwa jest przeprowadzenie audytu, ocena wszystkich danych i podjęcie decyzji. Moim zadaniem jest teraz nie osłabić zdolności obronnych kraju”.
Dlaczego prezydent nie poparł Fiodorowa
„Nie uważam, by prezydent już opowiedział się po czyjejś stronie. Pracowaliśmy razem przez siedem lat i ani razu się nie zawiedliśmy. Teraz każdy działa zgodnie ze swoją wizją. Prezydent słucha narodu ukraińskiego i jestem przekonany, że sytuacja zostanie naprawiona”.
O zwolnieniu
- „Nie podano konkretnych argumentów, co dokładnie jest nie tak z moją pracą. Panowało ogólne niezadowolenie, o którym pisały już media: dowództwo wojskowe uważa, że przeszkadzam im lub nie pomagam wystarczająco. Ale nikt mi tego ani razu nie powiedział wprost. Przyzwyczaiłem się pracować inaczej – jeśli popełniałem błąd, przyznawałem się do tego, cofałem decyzję, przepraszałem. A nie zajmowałem się intrygami czy kampaniami informacyjnymi”.
- „Jeśli chodzi o rozmowę z prezydentem – nie było żadnej historii typu »albo Syrski, albo ja«. Myślę, że decyzja została podjęta wcześniej. Nie mogę tu powiedzieć nic zasadniczo nowego”.
O mobilizacji młodzieży
„Pytano mnie, czy byłem przeciwny niektórym decyzjom dotyczącym młodych Ukraińców. Odpowiedź jest prosta: decyzja została podjęta, byłem członkiem zespołu, więc ją poparłem”.
Apel do posłów
- „Każdy powinien postępować zgodnie z głosem sumienia. Nie należy obawiać się, że potem pojawią się problemy, presja lub że ktoś przestanie nas gdzieś zapraszać. Zawsze budowałem zespoły w oparciu o wartości – ludzie sami proponują pomysły, sami pracują, bo wierzą we wspólną misję. Właśnie tak powinni postępować politycy”.
- „Przez siedem lat pracowałem w zespole prezydenta i wiele spraw załatwiałem jako członek zespołu. Ale teraz czuję, że trzeba przynajmniej szczerze mówić o problemach. Być może się mylę, ale jeśli ktoś ma inną wizję – niech ją przedstawi. Postępuję tak, jak uważam za słuszne, i nie będę się tego wstydził”.
- „Nie odpowiada wam brak niezależnych instytucji – sprawcie, by stały się niezależne. Nie odpowiada wam brak cywilnej kontroli nad armią – zaproponujcie konstruktywne rozwiązanie. Nie krzyczcie tylko o TCC. Mówcie o prawdziwych problemach: przenoszeniu żołnierzy, szturmach, skuteczności dowódców, podziale zasobów. Ludzie giną za wolność, a my tutaj boimy się powiedzieć to, w co naprawdę wierzymy”.
O systemie oceny armii
„Stworzyliśmy system oceny skuteczności bojowej. Widzimy dla każdej brygady i korpusu, ile terytorium utracono lub odzyskano, poziom strat, rannych oraz liczby osób przechodzących do służby cywilnej. Jednak każdy produkt musi mieć zleceniodawcę. Ktoś musi przeanalizować te dane i podjąć decyzję: dlaczego w jednej brygadzie 45–60% żołnierzy przechodzi do rezerwy lub prosi o przeniesienie, co dzieje się z dowódcą, zaopatrzeniem, dowodzeniem. Zdigitalizowaliśmy prawie wszystko, ale to nie wystarczy bez decyzji zarządczych”.
O gospodarce, mobilizacji i strategii wojennej
- „Nie chodzi o to, czy potrzeba więcej ludzi, czy więcej pieniędzy. Najpierw państwo musi odpowiedzieć: jaka jest nasza strategia? Jaki jest cel wojny? Jak wyobrażamy sobie zwycięstwo? Co oznacza sprawiedliwy pokój? Już na podstawie tej odpowiedzi trzeba obliczyć, ile potrzeba ludzi, środków finansowych, dronów, które decyzje są skuteczne, a które nie”.
- „Być może należy więcej inwestować nie w mobilizację ludzi, a w drony. Być może, wręcz przeciwnie, należy podnieść poziom mobilizacji. Jednak bez jasnej strategii państwowej wszystkie te dyskusje nie mają sensu. Zadaniem głównodowodzącego jest przedstawienie krajowi wizji tego, jak zakończyć wojnę i osiągnąć sprawiedliwy pokój”.
O obwodzie sumskim
- „Pojechaliśmy do obwodu sumskiego i zobaczyliśmy typową sytuację. Nikt nie odpowiada za obronę przeciwlotniczą w regionie. Są różne ugrupowania wojskowe, ale nie ma osoby, do której można by powiedzieć: to ty odpowiadasz za obronę miasta i obwodu”.
- „Bardzo mnie zabolało, gdy spotkaliśmy mężczyznę, który stracił żonę i córkę w wyniku uderzenia rakiety KAB. Powiedział mi tylko jedno: »Zajmijcie się tym. Zniszczcie tych, którzy zabili moją rodzinę«. Właśnie po to trzeba zmienić system zarządzania”.
O Ministerstwie Cyfryzacji
- „Nie rozmawiano ze mną o powrocie do Ministerstwa Cyfryzacji. Bardzo ważne jest jednak, aby zachować to ministerstwo, ponieważ właśnie tam znajduje się Brave1, zajmujący się technologiami wojskowymi”.
- „Ministerstwo Cyfryzacji to coś, z czego możemy być dumni na arenie międzynarodowej. Jesteśmy jednym z najlepszych krajów pod względem cyfryzacji, wdrażamy sztuczną inteligencję i wyznaczamy trendy, na które zwracają uwagę inne państwa”.
O Brave1
„Jestem przekonany, że Brave1 będzie nadal działać. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto chciałby cofnąć obecny sposób funkcjonowania Brave1 Market i kierunek rozwoju technologii wojskowych”.
O wsparciu dla Ukraińców
- „Jestem bardzo wdzięczny ludziom, którzy dzisiaj wyszli na ulice w różnych miastach. Musimy jednak pamiętać, że trwa wojna na pełną skalę, dlatego należy dbać o swoje bezpieczeństwo”.
- „Nie powinniśmy wprowadzać chaosu w kraju. Musimy zadbać o to, by podjęto właściwe decyzje zarządcze, a następnie wszyscy razem kontynuowaliśmy pracę na rzecz zwycięstwa”.
- „Rosja zrobi wszystko, aby wykorzystać każdą słabość wewnątrz kraju. Dlatego dbajcie o siebie. Kocham naród ukraiński, ponieważ on czuje i wie, co jest słuszne”.
Czytaj nas na Telegram i Sends