Francuska firma nadal zarabia na rosyjskim gazie pomimo wojny
Pomimo deklaracji o wygaszaniu działalności w Rosji, francuski koncern energetyczny TotalEnergies — według danych z dochodzenia — nadal otrzymywał miliardowe dywidendy z projektu „Yamal LNG”. Mowa o setkach miliardów rubli wypłat w latach 2022–2024, które przechodziły przez europejskie struktury finansowe. Wywołało to nowe pytania o rzeczywisty charakter wycofywania się zachodnich firm z rosyjskiego rynku energetycznego, o czym informują rosyjskie media.
Francuska korporacja TotalEnergies znalazła się w centrum głośnego śledztwa, z którego wynika, że firma nadal uzyskiwała znaczne dochody z rosyjskiego projektu „Yamal LNG” nawet po wybuchu wojny na pełną skalę przeciwko Ukrainie, wbrew publicznym oświadczeniom o ograniczaniu działalności w Rosji. Według ustaleń dziennikarzy, w latach 2022–2024 mowa może być o ponad 105 miliardach rubli dywidend, które trafiały do firmy poprzez mechanizmy finansowe powiązane z europejskimi bankami.
Po wybuchu wojny koncern oficjalnie potępił działania Moskwy i zapowiedział stopniowe wycofywanie się z rosyjskich projektów, jednak jednocześnie utrzymał 20,02% udziałów w kapitale zakładowym „Yamal LNG”, co pozwoliło mu pozostać w systemie podziału zysków. Kierownictwo TotalEnergies wielokrotnie zapewniało, że dywidendy nie są wypłacane, lecz pozostają zablokowane. Niemniej jednak autorzy dochodzenia powołują się na dokumenty bankowe, które — jak twierdzą — rejestrują transfery środków za pośrednictwem europejskich instytucji finansowych.
W materiale przytoczono również dane dotyczące konkretnych wypłat: w 2022 roku było to około 50,5 mld rubli, w 2023 roku kolejne 43,1 mld rubli, a w 2024 roku — dodatkowe transze opiewające na miliardy rubli, które według dziennikarzy przechodziły przez struktury Deutsche Banku oraz Raiffeisen Bank International. Część tych operacji, jak wskazano, generowała jednocześnie dochody dla rosyjskiego budżetu z tytułu podatku dochodowego, co nakłada kolejną warstwę kontrowersji na cały schemat finansowy.
Osobno podkreśla się, że firma wciąż zarabia na długoterminowym kontrakcie zawartym jeszcze przed wojną, na mocy którego zobowiązała się do corocznego zakupu milionów ton LNG do 2041 roku. To właśnie ten model, powiązany z cenami ropy naftowej, pozwala spółce uzyskiwać przewidywalne ceny zakupu nawet w czasach kryzysów energetycznych. Według ocen analityków generuje to znaczną marżę między kosztem zakupu a rynkową ceną sprzedaży surowca w Europie.
Z dochodzenia wynika także, że pomimo potencjalnych ograniczeń sankcyjnych w przyszłości, firma może stracić dostęp do rosyjskiego rynku gazowego dopiero po 2027 roku — do tego czasu obecne kontrakty pozostają w mocy. Jednocześnie samo TotalEnergies informowało wcześniej, że przygotowuje się na ewentualność wystąpienia siły wyższej i rewizji zobowiązań, ale nie planuje rezygnacji ze swoich udziałów w projekcie „Yamal LNG”, co nadal stawia firmę w skomplikowanej sytuacji finansowej i politycznej.
Groźby Rosji dotyczące nowych uderzeń na Kijów to histeria na tle niepowodzeń na froncie — Flash.
Uderzenia w Kijów mogą być częścią letniej kampanii Rosji — Bild.
Czytaj nas na Telegram i Sends