$ 44.22 € 50.95 zł 11.92
+5° Kijów +11° Warszawa +2° Waszyngton
Konflikt interesów i milion u byłej żony: co sprawdzają detektywi w sprawie szefa taczewskiego oddziału służby migracyjnej Dmytra Sojmy

Konflikt interesów i milion u byłej żony: co sprawdzają detektywi w sprawie szefa taczewskiego oddziału służby migracyjnej Dmytra Sojmy

12 marca 2026 19:25

Organy antykorupcyjne żądają od banków ujawnienia tajemnicy bankowej dotyczącej prawdopodobnie naczelnika taczewskiego oddziału Państwowej Służby Migracyjnej Ukrainy (DMS), Dmytra Sojmy. Urzędnik jest podejrzewany o popełnienie wykroczenia administracyjnego — przez ponad rok ukrywał przed przełożonymi konflikt interesów.

Dziennikarze UA.News dowiedzieli się o tym z własnych źródeł.

Jakie informacje zainteresowały detektywów
 

Detektywi badają okoliczności przewidziane w art. 172-8 Kodeksu wykroczeń administracyjnych Ukrainy (nielegalne ujawnienie lub wykorzystanie we własnym interesie informacji, która stała się znana w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych).

Śledztwo obejmuje okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 roku.

Agencja skierowała zapytania do instytucji bankowych z żądaniem przekazania szczegółowych danych objętych tajemnicą bankową:

  • Istnienie rachunków – pełna lista numerów wszystkich rachunków Sojmy z podaniem dat ich otwarcia i zamknięcia.
     
  • Wpływy środków – szczegółowe informacje o wszystkich operacjach przychodzących (daty, kwoty, tytuły płatności).
     
  • Dane kontrahentów – dane identyfikacyjne wszystkich osób i firm, które przekazywały środki urzędnikowi lub otrzymywały je od niego (imiona i nazwiska osób fizycznych, nazwy i kody firm).
     
  • Przepływ środków – numery rachunków i kody banków wszystkich kontrahentów.
     

Konflikt interesów: jak Sojma ukrywał żonę
 

Jako urzędnik państwowy 13. rangi oraz osoba odpowiedzialna za przeciwdziałanie korupcji, Dmytro Sojma powinien był poinformować bezpośrednie kierownictwo, że mieszka w jednym mieszkaniu ze swoją podwładną. Urzędnik tego jednak nie zrobił (chodzi o lata 2013–2014).

Podczas rozprawy sądowej Sojma uważał się za niewinnego i wyjaśnił, że ze swoją podwładną ożenił się jeszcze w 2009 roku, później urodziła im się córka, lecz życie rodzinne się nie ułożyło i para postanowiła się rozwieść oraz zamieszkać osobno.

Podwładna-żona Renata Szelewer wraz z córką przeprowadziła się do innego domu, a Sojma — aby nie powodować u córki cierpienia psychicznego — każdego ranka odwoził ją do przedszkola, a czasami podwoził byłą żonę do pracy (ponieważ pracowali w tej samej instytucji). Przyznał również, że z Renatą jeździli na Węgry, lecz — jak twierdził — z powodu leczenia córki w mieście Kisvárda. W rzeczywistości Sojma od pół roku pozostawał już w nieformalnym związku z inną kobietą.

„To nieprawda” — zeznali świadkowie
 

Po oficjalnym rozwodzie z naczelnikiem oddziału DMS jego była żona Renata Szelewer nadal pracowała w tym samym oddziale migracyjnym w Tiaczowie. Co więcej, jak wynika z akt sądowych, jej kariera stopniowo się rozwijała — została mianowana główną specjalistką rejonowego oddziału DMS, a później główną specjalistką ds. centralnego wydawania dokumentów.

Podczas rozprawy pojawiła się także alternatywna wersja wydarzeń. Jedna ze świadków oświadczyła, że pozostaje w bliskiej relacji z Dmytrem Sojmą i że regularnie przyjeżdża on do niej samochodem „Niva”. Według niej mężczyzna zostawiał auto w jej garażu i nocował u niej.

Sąd podszedł jednak do tych zeznań krytycznie, uznając je za próbę uniknięcia odpowiedzialności.

Z kolei inni świadkowie oraz dowody pisemne wskazywały na coś innego — że po formalnym rozwodzie Sojma nadal mieszkał razem z byłą żoną Renatą Szelewer. Para nawet brała urlopy w pracy tego samego dnia.

Sąd uznał te okoliczności za potwierdzenie, że między kierownikiem oddziału a jego podwładną faktycznie utrzymywały się relacje rodzinne mimo formalnego rozwodu.

Sędzia stwierdził istnienie konfliktu interesów i uznał Dmytra Sojmę winnym naruszenia przepisów antykorupcyjnych.

Kara była jednak symboliczna — grzywna w wysokości 500 hrywien.

Jednak nie razem
 

Dmytro Sojma nie zgodził się z decyzją sądu pierwszej instancji i złożył apelację.

W odwołaniu twierdził, że po rozwodzie z żoną nie mieszkali razem. Według niego jedynie często odwiedzał córkę — odbierał ją z przedszkola, spędzał z nią czas oraz czasami wywoził za granicę na leczenie. Jego zdaniem było to jedynie wykonywanie obowiązków ojcowskich, a nie dowód wspólnego zamieszkiwania.

Podczas rozpatrywania sprawy w sądzie apelacyjnym ustalono również, że mężczyzna pozostaje w nieformalnym związku z inną kobietą i mieszka z nią we wsi Czumałowo w rejonie taczewskim. Świadek potwierdziła, że są razem od połowy 2013 roku: mężczyzna przyjeżdża do niej późno wieczorem, a rano jedzie do pracy.

Sąd apelacyjny zwrócił też uwagę na zeznania sąsiadów. Większość z nich widziała jedynie, jak była para czasami przychodziła lub wychodziła z domu razem z dzieckiem. Żaden ze świadków nie potwierdził jednak, że faktycznie mieszkali razem lub prowadzili wspólne gospodarstwo domowe.

Sąd podkreślił, że aby uznać osoby za „bliskie” w rozumieniu prawa antykorupcyjnego, należy jednocześnie udowodnić trzy elementy: wspólne zamieszkiwanie, prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego, istnienie wzajemnych praw i obowiązków.

W tej sprawie sąd pierwszej instancji faktycznie ustalił tylko jeden z nich — możliwe zamieszkiwanie pod tym samym adresem. Pozostałych elementów nie udowodniono.

W rezultacie sąd apelacyjny uznał, że nie ma podstaw do stwierdzenia wykroczenia administracyjnego. Wyrok sądu rejonowego został uchylony, a postępowanie zamknięte.

Deklaracje majątkowe Sojmy
 

Od 2017 roku lista majątku deklarowanego przez urzędnika się nie zmienia: działka o powierzchni 730 m², dom mieszkalny o powierzchni 76 m², stary samochód VAZ 212140 („Niva”), który należy do matki Dmytra Sojmy, wynagrodzenie około 35 tys. hrywien miesięcznie w 2025 roku.

Jednocześnie w corocznych deklaracjach urzędnik nie wskazuje byłej żony jako członka rodziny, mimo że zgodnie z prawem członkami rodziny w deklaracjach są także osoby mieszkające razem, prowadzące wspólne gospodarstwo domowe i posiadające wzajemne prawa i obowiązki — nawet bez formalnego małżeństwa.

Milionerka z DMS
 

Była żona Sojmy, Renata Szelewer, nadal pracuje jako główna specjalistka w służbie migracyjnej. Co ciekawe, deklaruje znacznie większy majątek niż jej przełożony Dmytro Sojma.

Na przykład w sekcji „Aktywa pieniężne” w deklaracji za 2025 rok Renata zadeklarowała 1 000 000 hrywien w gotówce, przy czym jako właściciela środków wskazała swojego ojca. Ponadto w 2024 roku urzędniczka kupiła samochód Audi A6 z 2013 roku za 149 tys. hrywien (około 3700 dolarów), podczas gdy ceny takiego modelu na internetowych platformach sprzedażowych zaczynają się od około 11 tysięcy dolarów.

W sierpniu 2025 roku Renata otrzymała w darowiźnie połowę domu o powierzchni 303,32 m² — dokładnie dwa miesiące po tym, jak w jej mieszkaniu prawdopodobnie przeprowadzono przeszukania.

image


Pod podejrzeniem
 

image
Śledczy z Wydziału Policji nr 1 Mukaczewskiego Rejonowego Zarządu Policji, przy wsparciu operacyjnym pracowników Zakarpacia z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Narodowej Ukrainy, ujawnili nielegalny schemat pomocy w wyrabianiu paszportów zagranicznych. Do przestępstwa zamieszana jest główna specjalistka taczewskiego oddziału DMS oraz dwóch cywilów.

Według śledztwa w instytucji celowo tworzono przeszkody w terminowym wydawaniu dokumentów, a 40-letnia pracownica zorganizowała schemat „pomocy” obywatelom z pominięciem obowiązujących procedur — w zamian za pieniądze.

image


Podczas czynności śledczych policja przeprowadziła przeszukania w domach podejrzanych oraz w biurze Głównego Zarządu DMS. W wyniku przeszukań zabezpieczono pieczęć kierownika instytucji państwowej, a organy ścigania sprawdzają również możliwy udział w przestępstwie samego kierownika oddziału. W jego miejscu zamieszkania również przeprowadzono przeszukanie, podczas którego znaleziono i zabezpieczono broń oraz amunicję. Dowody rzeczowe przekazano do badań eksperckich.

image


Pracownicy służby migracyjnej, pod nadzorem procesowym Prokuratury Okręgowej w Mukaczewie, postawiono zarzut na podstawie art. 368 §3 Kodeksu karnego Ukrainy — przyjęcie przez funkcjonariusza publicznego nienależnej korzyści majątkowej połączone z jej wymuszaniem. W sprawie trwa postępowanie przygotowawcze.

Czytaj nas na Telegram i Sends