NATO potwierdziło wycofanie 5 tysięcy amerykańskich wojskowych z UE
Stany Zjednoczone zaczynają redukować swoją obecność wojskową w Europie, wycofując około pięciu tysięcy żołnierzy, a decyzja ta została już potwierdzona przez dowództwo NATO. Jednocześnie Sojusz podkreśla, że zmiany te nie osłabiają obrony regionu i nie wpływają na wsparcie dla Ukrainy, ponieważ europejscy sojusznicy w ostatnich latach istotnie wzmocnili własne armie. Informuje o tym „The Guardian”.
USA planują wycofać z Europy około pięciu tysięcy żołnierzy w ramach stopniowego przeglądu swojej obecności wojskowej na kontynencie, a decyzja ta została już potwierdzona przez Naczelnego Dowódcę Sojuszniczych Sił NATO w Europie, generała Alexusa Grynkevicha, o czym donosi „The Guardian”.
Według jego słów redukcja dotyczyć będzie poszczególnych jednostek, w tym brygady pancernej, która wraca z Niemiec, a także częściowo wpłynie na wcześniej planowane rozmieszczenie batalionu artylerii dalekiego zasięgu w Polsce, co wywołało pewne zaniepokojenie wśród europejskich partnerów. „Znaczna liczba żołnierzy zostanie wycofana ze składu brygady pancernej wracającej z Niemiec” — zaznaczył Grynkevich, potwierdzając skalę zmian w dyslokacji sił amerykańskich.
Jednocześnie NATO stara się uspokoić sojuszników, wyjaśniając, że nie jest to gwałtowna redukcja, lecz część długoterminowej strategii związanej z tym, że kraje Europy w ostatnich latach znacząco zwiększyły własne zdolności obronne i mogą teraz brać na siebie większą część odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu.
Grynkevich podkreślił, że państwa bałtyckie oraz Polska znacznie wzmocniły swoje siły lądowe, a obecny poziom zdolności obronnych w regionie jest znacznie wyższy niż wcześniej, dlatego sojusznicy w Sojuszu czują się pewniej w obliczu stopniowej redyslokacji wojsk amerykańskich. „Zdolności w domenie lądowej są znacznie większe niż były dotychczas” — powiedział, podkreślając zmianę układu sił wewnątrz NATO.
Dodał również, że USA mogą w przyszłości kontynuować stopniowe ograniczanie swojej obecności w Europie, jednak będzie to zależeć od tempa budowania potencjału obronnego przez same kraje europejskie oraz wywiązywania się przez nie ze zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO. „Musimy spodziewać się redyslokacji wojsk amerykańskich z upływem czasu, w miarę jak sojusznicy będą zwiększać swój potencjał” — podkreślił Grynkevich.
Według jego słów proces ten może potrwać kilka lat i nie przyniesie gwałtownych konsekwencji dla bezpieczeństwa regionalnego, ponieważ wszystkie kluczowe plany obronne NATO pozostają w mocy, a koordynacja między sojusznikami utrzymuje się na wysokim poziomie.
Osobno Sojusz podkreśla, że wsparcie dla Ukrainy pozostaje stabilne, a wszystkie uzgodnione dostawy stale napływają, pomimo pojawiających się okresowo doniesień o możliwych opóźnieniach, które wynikają z ograniczeń logistycznych i produkcyjnych w krajach dostawców.
Trump zapowiedział większą redukcję wojsk w Niemczech.
W NATO oświadczono, że nie tracą pewności co do swojej obrony po decyzji USA o wycofaniu części wojsk z Niemiec. W Sojuszu mówią: to sygnał dla Europy, by mocniej inwestowała we własne bezpieczeństwo.
Przypomnijmy, że Pentagon podjął decyzję o wycofaniu około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z terytorium Niemiec. Proces ten ma zostać zrealizowany w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy. Jest to część przeglądu rozmieszczenia sił USA w Europie.
W Berlinie przyznają, że kontynent będzie musiał szybciej i poważniej wzmacniać własną obronę, aby zrekompensować stopniowe ograniczanie amerykańskiej obecności.
Czytaj nas na Telegram i Sends