Putin już się zastanawia, czy zdoła dalej prowadzić wojnę – Sikorski
Stabilizacja sytuacji na polu walki oraz zwycięstwo sił prodemokratycznych na Węgrzech zmuszają rosyjskiego dyktatora do rewizji terminów prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Szef Kremla boryka się z brakiem zasobów do eskalacji oraz stopniową utratą kontroli nad kluczowymi kierunkami strategicznymi.
Informuje o tym Europejska Prawda.
Szef MSZ Polski Radosław Sikorski podczas dyskusji z ukraińskim odpowiednikiem na konferencji PISM Strategic Ark zaznaczył, że FR traci obecnie więcej personelu, niż jest w stanie zmobilizować. Według jego słów, wojska okupacyjne przegrały już bitwę o Morze Czarne, a rosyjskie lotnictwo nie posiada przewagi w ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Dodatkowym czynnikiem nacisku na Moskwę staje się pogarszający się stan rosyjskiej gospodarki, która zaczyna odczuwać realne skutki długotrwałej agresji.
Partnerzy zachodni muszą nastawić się na długotrwały konflikt, aby zademonstrować gotowość do wspierania Ukrainy tak długo, jak będzie to potrzebne. Zdaniem polskiego ministra, dyktator będzie gotowy do realnych negocjacji dopiero wtedy, gdy ostatecznie uzna niemożność osiągnięcia swoich pierwotnych celów. Wyjście Europy z politycznego paraliżu dzięki zmianom w węgierskim rządzie stało się ważnym sygnałem dla FR o wzmocnieniu zachodniej jedności.
Minister spraw zagranicznych Finlandii Elina Valtonen stwierdziła, że rosyjski dyktator Władimir Putin zaczyna wykazywać oznaki realnej gotowości do rozmów pokojowych dotyczących wojny przeciwko Ukrainie.
Rosyjski dyktator Putin boi się zamachu i przewrotu.
Czytaj nas na Telegram i Sends