Serbia chce, ale nie zamierza „błagać” o członkostwo w UE – szef MSZ
Belgrad planuje zakończyć wszystkie procedury administracyjne i techniczne związane z integracją z Unią Europejską do końca bieżącego roku.
Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Serbii Marko Đurić podczas wizyty w Pradze — podaje Bloomberg.
Urzędnik podkreślił, że kraj w najbliższym czasie przyjmie kolejny pakiet niezbędnych ustaw, demonstrując swoje zaangażowanie w reformy.
Pomimo dążeń do członkostwa w UE Đurić zaznaczył, że Serbia nie zamierza „błagać” o przyjęcie do Unii w Brukseli. Zwrócił uwagę, że państwo wywiązuje się ze swoich zobowiązań, jednak ostateczna decyzja w sprawie rozszerzenia zależy wyłącznie od politycznej woli państw członkowskich. Tym samym Belgrad stara się pogodzić gotowość techniczną z zachowaniem własnej godności dyplomatycznej.
Jednocześnie Serbia nadal lawiruje w relacjach z Zachodem i Rosją, co często staje się przedmiotem dyskusji w procesie integracji europejskiej. W przeciwieństwie do krajów wykazujących bezwarunkową lojalność wobec kursu UE, Belgrad podkreśla chęć bycia równoprawnym partnerem, a nie petentem. Spełnienie wszystkich kryteriów do końca 2026 roku pozostaje głównym priorytetem administracyjnym rządu.
Komisja Europejska planowała przyspieszyć proces przystąpienia do Unii sześciu państw Bałkanów Zachodnich. W 2018 roku zakładano, że Serbia i Czarnogóra mogą stać się członkami UE do 2025 roku.
Kanclerz Niemiec oświadczył, że Unia Europejska powinna umożliwić przystąpienie krajom Bałkanów Zachodnich, Ukrainie, Mołdawii, a w dalszej kolejności także Gruzji.
Czytaj nas na Telegram i Sends