W FR odmawiają włączania syren podczas ataków dronów ze strachu przed paniką
Władze rosyjskich regionów coraz częściej odmawiają uruchamiania systemów ostrzegania podczas ataków bezzałogowców. Wśród powodów wymienia się ryzyko paniki, utratę skuteczności sygnałów alarmowych, a nawet wzrost spożycia antydepresantów.
W okupowanym Krymie oświadczono, że nie będą reagować na każdy przelot dronów, ponieważ w takim przypadku syreny mogłyby pracować niemal przez całą dobę. W obwodzie rostowskim urzędnicy twierdzą, że dźwięki alarmu rzekomo zmuszają ludzi do opuszczania bezpiecznych miejsc, co może zwiększyć liczbę poszkodowanych.
W Jarosławiu władze wprost oświadczyły o niechęci do prowokowania paniki wśród ludności. Z kolei w Krasnodarze postanowiono nie zrównywać zagrożenia ze strony bezzałogowców z sygnałami obrony cywilnej.
W obwodzie riazańskim uważa się, że zbyt częste alarmy lotnicze mogą doprowadzić do tego, że ludzie przestaną reagować na sygnały o niebezpieczeństwie. A w podmoskiewskich Kotielnikach odmawia się mieszkańcom podania adresów schronów do momentu ogłoszenia mobilizacji lub stanu wojennego.
W SZRU (Służbie Wywiadu Zagranicznego Ukrainy) zwrócono również uwagę na oświadczenie szefa Baszkortostanu Radija Chabierowa, który powiązał odmowę regularnego włączania syren ze wzrostem spożycia antydepresantów wśród Rosjan.
Wywiad zauważa, że mieszkańcy Moskwy i Podmoskowia regularnie skarżą się na brak powiadomień podczas ataków bezzałogowców. Zdaniem SZRU świadczy to o tym, że rosyjskie władze coraz bardziej obawiają się reakcji ludności na realne konsekwencje wojny.
Źródło: Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.
Ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rosyjski prom „Panagia”, który według danych źródeł rosyjskich był wykorzystywany do transportu ładunków wojskowych z terytorium Kraju Krasnodarskiego do tymczasowo okupowanego Krymu.
W nocy na niedzielę, 21 czerwca, bezzałogowce zaatakowały port w Kerczu w tymczasowo okupowanym Krymie oraz port „Kawkaz” w Kraju Krasnodarskim w FR, w wyniku czego w obiektach wybuchły pożary.
Na kierunku naddnieprzańskim, w szczególności na tymczasowo okupowanym lewym brzegu obwodu chersońskiego, wojska rosyjskie coraz częściej zmagają się z problemami z zaopatrzeniem i logistyką. Siły Obronne Ukrainy zwiększyły nacisk na kluczowe szlaki dostaw, co doprowadziło do dalszego utrudnienia manewru i dowożenia zasobów dla jednostek okupacyjnych.
Czytaj nas na Telegram i Sends