USA wyjaśniają nowe cła wobec UE i nie widzą naruszenia umowy
W Stanach Zjednoczonych oświadczono, że ewentualne wprowadzenie nowych ceł na europejski eksport nie jest sprzeczne z obowiązującą umową handlową z Unią Europejską. Waszyngton podkreśla, że porozumienia dopuszczają pewien poziom taryf i nie blokują takich decyzji.
W USA podjęto próbę rozładowania napięcia wokół możliwego zaostrzenia relacji handlowych z Unią Europejską, oświadczając, że nowe potencjalne cła na europejskie towary nie wykraczają poza ramy porozumień osiągniętych wcześniej między stronami.
Poinformował o tym podczas wystąpienia w Paryżu, w kuluarach spotkania ministerialnego Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer, komentując możliwe kroki Waszyngtonu w zakresie regulacji importu z UE, o czym donosi Politico. Według jego słów, obowiązująca umowa transatlantycka zakłada, że Unia Europejska faktycznie uznaje prawo Stanów Zjednoczonych do wprowadzania ceł w granicach określonych limitów, a co za tym idzie – żadne nowe decyzje taryfowe nie powinny być automatycznie uznawane za naruszenie porozumień. „Rozumiemy, że umowa to umowa. Chcemy upewnić się, że będziemy w stanie rozwiązać kwestie dotyczące praktyk handlowych, które w toku naszych dochodzeń zostały uznane za problematyczne” — zaznaczył Greer, dodając, że Waszyngton nadal będzie brał pod uwagę wcześniejsze ustalenia w relacjach z Brukselą.
W USA podkreśla się również, że tego typu decyzje są rozpatrywane jako część szerszej polityki handlowej, mającej na celu rozstrzyganie sporów oraz ochronę własnego rynku, podczas gdy w UE uważnie śledzi się ewentualne zmiany i ocenia ich wpływ na handel transatlantycki.
Mimo ostrej retoryki wokół taryf obie strony deklarują dalsze zainteresowanie stabilnymi relacjami gospodarczymi, choć temat ceł pozostaje jedną z najbardziej wrażliwych kwestii w dialogu między Waszyngtonem a Brukselą. O sprawie informuje Politico.
Unia Europejska przedstawiła na szeroką skalę strategię mającą na celu zmniejszenie zależności od amerykańskich firm technologicznych. W Brukseli uważa się, że dominacja gigantów IT z USA stwarza ryzyko dla stabilności gospodarczej oraz bezpieczeństwa geopolitycznego Europy.
Czytaj nas na Telegram i Sends