Zabójstwo dziennikarza Pawła Szeremeta: sprawa ciągnie się już od 10 lat
Dzisiaj mija 10 lat od zabójstwa dziennikarza Pawła Szeremeta. 20 lipca 2016 roku w centrum Kijowa jego samochód został zdalnie wysadzony za pomocą domowej roboty ładunku wybuchowego. Szeremet był sam w samochodzie i zmarł kilka minut później w karetce pogotowia.
W tamtym czasie Paweł Szeremet prowadził poranną audycję w „Radio Visti” i pracował w serwisie internetowym „Ukrainska Prawda”.
Pawło pochodził z Mińska. Przed przeprowadzką do Kijowa pracował na Białorusi i w Rosji.
O białoruskim śladzie w zabójstwie Szeremeta w „Ukraińskiej Prawdzie” pisano już w 2021 roku. Wówczas dziennikarze serwisu powoływali się między innymi na uzyskane nagrania rozmów przedstawicieli służb specjalnych, z których wynikało, że rzekomo już w 2012 roku białoruskie służby specjalne, na rozkaz Łukaszenki, omawiały możliwość wysadzenia dziennikarza Pawła Szeremeta za pomocą ładunku wybuchowego.
W grudniu tego samego roku podczas briefingu policja podała nazwiska osób podejrzanych o zabójstwo. Są to: lider zespołu Riffmaster Andrij Antonenko, kardiochirurg i wolontariuszka Julia Kuzmenko oraz pielęgniarka wojskowa Jana Dugary.
Według wersji śledztwa ładunek wybuchowy pod samochód Szeremeta podłożyli Kuzmenko i Antonenko. Rozpoznanie na miejscu zbrodni prowadziła wolontariuszka Jana Dugary. W przygotowaniu ładunku wybuchowego podejrzewa się wcześniej skazanego uczestnika operacji „ATO” Władysława Gryszczenka. W sprawie figuruje również jego żona Inna.
Od 21 lutego 2022 r. nie odbywają się posiedzenia sądowe w tej sprawie, a wobec oskarżonych nie zastosowano żadnych środków zabezpieczających.
Czytaj nas na Telegram i Sends