Zaporoska Elektrownia Jądrowa na skraju blackoutu: MAEA prosi o rozejm
Zaporoska Elektrownia Jądrowa już od prawie dwóch miesięcy funkcjonuje wyłącznie na jednej rezerwowej linii zasilania, co stwarza poważne ryzyko dla bezpieczeństwa jądrowego.
Poinformował o tym dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi.
Według jego słów, od 24 marca stacja otrzymuje energię elektryczną jedynie poprzez rezerwową linię 330 kV „Ferosławna-1”, ponieważ główna linia 750 kV „Dnieprowska” pozostaje odłączona.
W tym okresie w elektrowni trzykrotnie doszło do całkowitego zaniku zewnętrznego zasilania elektrycznego. Obecnie MAEA prowadzi negocjacje z Ukrainą i FR w sprawie tymczasowego, lokalnego wstrzymania działań wojennych w celu przeprowadzenia niezbędnych prac naprawczych.
Zespół agencji poinformował również o atakach dronów w pobliżu elektrowni oraz w Enerhodarze, gdzie mieszka większość jej pracowników. Zgodnie z dostępnymi informacjami, podczas jednego z ataków mogło zostać użytych nawet do 40 dronów.
Grossi podkreślił, że obecność bezzałogowców i ładunków wybuchowych w pobliżu obiektu jądrowego jest niedopuszczalna, ponieważ istotnie zwiększa to ryzyko wystąpienia incydentu nuklearnego.
Czytaj także: MAEA ostrzega przed rosnącym ryzykiem katastrofy nuklearnej.
W elektrowni odnotowano 15. blackout od początku okupacji.
Wcześniej Zaporoska Elektrownia Jądrowa powróciła do pracy w sieci energetycznej Ukrainy po półtoragodzinnej przerwie w zasilaniu zewnętrznym.
Czytaj nas na Telegram i Sends